a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Wednesday, 24 April 2013

Prato do dia

 Although this is the longest post I have  ever done, this is not a post about Portuguese cuisine. It is just a bit of a  large culinary variation that can be experienced in the capital of Portugal.

Mimo, że jest to najdłuższy post, jakikiedykolwiek popełniłam, nie jest to post o kuchni portugalskiej. Przedstawiam tu tylko maly wycinek tego,  czego nasze podniebienia(i oczy) mogą doświadczyć w stolicy Portugalii.

 Galão - a type of coffee similar to café latte, served with a long glass.
Galão- kawa,  podobna do   caffè latte, podawana w wysokich szklankach.

 1. Menu of the day written on a simple kitchen paper 2. Presunto - a  dry cured ham
1. Menu dnia napisane na kawałku papierowego ręcznika. 2 Presunto- rodzaj surowej, dojrzewającej szynki. 



 Lagosta- lobster/ Lagosta- homar

hard to choose one:)/  ciężko się zdecydować na któregoś:)

 Sardines with potato and winho da casa / Sardynki z ziemniakami i
winho da casa.


  Pastéis de Belém - delicious Portuguese custard tarts,  served warm with cinnamon and powdered sugar. 
 Pastéis de Belém- wyśmienite, portugalskie babeczki budyniowe, jeszcze ciepłe, posypane cynamonem i cukrem pudrem. 

*Prato do dia- dish of the day / Prato do dia- danie dnia.

29 comments:

  1. Los pasteles se ven apetitosos.

    Estuve por Portugal ya hace algunos años y pude saborear la cocina portuguesa.

    Besos

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    ReplyDelete
    Replies
    1. los pasteles son de los mejores que haya probado. saludos

      Delete
  2. Sama szykuję wpis o portugalskich przysmakach i teraz podwójnie wyostrzył mi się apetyt ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. http://cale-zycie-w-podrozy.blogspot.com/2013/04/portugalskie-przysmaki.html :)

      Delete
  3. Serio to Twoj najdluzszy post? kUrcze, myslalam, ze bedzie na miesiac czytania ;);)
    Baaardzo smacznie, ale te dziubki wzielabym wszystkie i wypuscila do basenu ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No przykro mi, ze sie rozczarowalas:)

      Delete
  4. Na te babeczki budyniowe to bym się chętnie załapała :)
    O.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja czasem je pieke, wychodza prawie tak samo wspaniale:)

      Delete
    2. Daj przepis :) Ja miałam kilka ale wszystkie były do niczego!

      Delete
    3. Moniko, to ja też poproszę o przepis :)
      O.

      Delete
    4. Obiezyswiatko, juz odpisalam u Ajki na blogu, ze postaram sie zamiescic moj przepis na blogu, tak bedzie chyba najlatwiej... Nie wiem, co jest na Twoim blogu ostatnio, ale moj program antywirusowy, ostrzega mnie przed niebezpiczenstwem :)Zmienialas cos, dodawalas?

      Delete
    5. Moniko, to czekam na wpis na blogu :)
      Niestety, hakerzy mi się włamali na blog, 10 kwietnia i pozmieniali trochę. Google mnie umieścił na czarnej liście, musiałam usuwać różne zmienione pliki i czyścić. Strona była niedostępna. Ale po wyczyszczeniu zrobiłam wpis wyjaśniający. Nie powinnaś mieć już żadnych kłopotów.
      Dobrego weekendu!
      O.

      Delete
    6. Niestety, ciagle jest to samo...:(

      Delete
    7. Ale strona jest czysta. Odwiedzający też nie meldują niczego, moje pliki sprawdzam po tej sprawie codziennie. A jaki masz antywirus? Może zapamiętał sobie mnie na zawsze, jak się do mnie włamali? :)
      O.

      Delete
  5. to ja bułeczki poproszę, co rano ;)

    ReplyDelete
  6. Ummmmm.
    Buen apetito, Monika.
    Tendré que volver por Portugal.
    Un abrazo.

    ReplyDelete
  7. Jako gastroturystka musząca spróbować wszędzie lokalnych przysmaków, z Portugalii napewno wróciłabym z nadbagażem:).I nie chodzi tu o pamiątki z podróży:)

    ReplyDelete
  8. Doskonale rozumiem! Sama jesli juz cos przywoze to jest to zarcie;)

    ReplyDelete
  9. Babeczki budyniowe z Belem to jest absolutna delicja...jeszcze pamietam ich smak, musialam skonsumowac je w parku bo slynny lokal w Belem byl absolutnie przepelniony, ale i tak byly wysmienite. Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  10. Jakie piekne miejsce! Tak bardzo Ci zazdroszcze:)

    ReplyDelete
  11. Oj dziewczyny, wiecie jak spragnionemu "normalnego" jedzenia facetowi smaka narobić. A u mnie głównie shoarma, gulasz wołowy albo kabsa:(
    To jest niehumanitarne z Waszej strony :P

    ReplyDelete
  12. !Que buena pinta tiene todo! dicen que allí se come muy bien y con estas imagenes nos lo verificas.
    SAludos.

    ReplyDelete
  13. no tak, takie obrazki przed południem :> ;D

    ReplyDelete
  14. Nawet nie wiesz, jak jestem szczęśliwa że do Ciebie trafiłam :) Szykuję się akurat do wycieczki do Portugalii, więc zaczynam od Twoich wpisów o Lizbonie, ale czuję że będę tu regularnie zaglądać także dla pozostałych tematów :)

    Póki co zachciało mi się ciasteczek z Belem...Ech, jeszcze tylko 3 tygodnie!

    Pozdrawiam z Sewilli!

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...