a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Friday, 5 July 2013

Lizbona deszczem płynąca


O Lizbonie pisałam  już nie raz.  Wszystkie posty o Lizbonie można znaleźć pod etykietką: Lisbon.
Jako że,  u mnie słonecznie  i ciepło, postanowiłam dziś rozprawić się z deszczową Lizboną. 

 Rainy Lisbon
 About Lisbon I have written more than once. All the posts about Lisbon can be found here.
Since today  it is a sunny and warm day in England I decided to deal with the rainy Lisbon.




 Lizbona, podobnie jak i  Londyn, należy do tych miast, w których w nawet deszczowe dni, jest przyjemnie.
Przyjemnie jest spacerować po wąskich,  często zaniedanych, uliczkach, wyłożonych brukową, błyszczącą od deszczu, kostką. 

 Lisbon, as well as London, is one of those cities where on rainy days, it is enjoyable.
 It is a pleasant to take a stroll around the narrow cobblestone streets, shinny from the rain.


Warto jest,  wspiąć się na jeden z wielu punktów widokowych i podziwiać panoramę miasta w pochmurny dzień, obowiązkowo poprzecinaną drutami tramwajowymi.


Climb one of the many view points and enjoy the city panorama on a cloudy day, mandatory cut with the  tram wires.

 Chiado  to  jedna z  najbardziej charakterystcznych,wiecznie  tętniąca życiem dzielnica Lizbony

Chiado is a one of most emblematic, vibrant district of Lisbon.


Można także, zamiast spaceru, wsiąść w stary  tramwaj  i z za jego szyb oglądać Lizbonę skąpaną w deszczu.

Instead of walking,you can take one of the old trams and from its windows admire the rainy city.


Ciąg dalszy nastąpi... /to be continued

21 comments:

  1. W jakim to było miesiącu? Byłam w Lizbonie już naście razy wiosną, jesienią, zimą, latem i NIGDY nie widziałam takiej pogody! :/

    ReplyDelete
  2. :) to bylo w styczniu tego roku, pogoda byla bardzo brzydka w calej Europie, nie przymierzajac, Lizbona byla bardziej londynska niz sam Londyn. Rok wczesniej, mniej wiecej w tym samym czasie, Lizbona wygladala, jak Londyn latem, chociaz deszcz tez sie zdarzyl: patrz zdjecie pierwsze: styczen 2012.

    ReplyDelete
  3. O rany, po 9 miesiecach zimy chce w koncu widziec slonce :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Te zdjecia mnie przygnebiaja ;)

      Delete
    2. Doskonale rozumiem, z tymi zdjeciami czekalam na ladna pogode za oknem.

      Delete
    3. HHaha, prawidlowo, inaczej bys polowe czytelnikow w depresje wpedzila ;)
      A swoja droga, naprawde paskudnie cie ta Lizbona przywitala

      Delete
  4. Una excelente entrada Lisboeta muy pasada por agua.
    Me gusta.
    Enhorabuena, Monika.
    Un abrazo.

    ReplyDelete
  5. Mnie w pięknym miejscu nawet deszcz nie dołuje. Pojadę tam...

    ReplyDelete
  6. Tak se obiecuję, że w końcu nawiedzę to piękne miasto znane mi tylko z tak pięknych fotografii jak Twoje, i jakoś nigdy mi nie po drodze. Ale się w końcu wybiorę :)

    ReplyDelete
  7. Travelling Milady, I am I - koniecznie!

    ReplyDelete
  8. Chyba jeszcze nigdy nie spotkałam się z relacją z deszczowej Lizbony:).Ale pocieszająca jest myśl, że tam też pada:))

    ReplyDelete
  9. Bien plasmada la lluvia y buenas imágenes de una hermosa ciudad.

    Feliz domingo!

    Besos

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    ReplyDelete
  10. Planuję po mału podróż do Lizbony... deszcz mnnie wcale nie zniechęca. Cudowny klimat, piękne zdjęcia. Czekam na więcej informacji o Lizbonie. Pozdrawiam

    ReplyDelete
  11. Mimo deszczu bardzo przyjemnie :)
    O.

    ReplyDelete
  12. lubię deszcz :), więc ta deszczowa też mnie oczarowałaby ;)

    ReplyDelete
  13. Mnie Lizbona przywitała ładną pogodą, szkoda tylko, że tak krótko tam byłam.

    ReplyDelete
  14. W Lizbonie spędziłam zaledwie weekend, ale przez te dwa i pół dnia było tak słonecznie i pięknie, że aż ciężko jest mi sobie wyobrazić to miasto w deszczu. I tak już jest melancholijne, nawet w promieniach słonecznych...W deszczu musi mieć tym bardziej klimat "saudade" :) Jakby nie było...kocham Lizbonę!

    ReplyDelete
  15. Veo que tuviste mal tiempo... Como me gustan sus calles estrechas:))
    Un beso.

    ReplyDelete
  16. nie jest źle! W Lizbonie jak i w całej Portugalii można na poprawę nastroju zakupić kilogramy ich cudnych ciasteczek i jeść i jeść i jeść... aż przestanie padać :)

    ReplyDelete
  17. Mimo deszczu, Twoje zdjęcia zachwycają.
    Marzę aby powrócić do tego miasta położonego nad Tagiem i na siedmiu wzgórzach...
    Lizbonę poznałam skąpaną w słońcu. Tak się złożyło, że przez nieostrożność utraciłam wiele zdjęć m.in z Portugalii.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...