a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Sunday, 24 November 2013

L’île Saint Honorat

Są miejsca, o których zobaczeniu marzę lub marzyłam. są też miejsca, które poznałam niejako przez  przypadek. Miejsca, o których istnieniu zwyczajnie nie wiedziałam. Jednym z takich miejsc była  wyspa Świętego Honorata. 

 Wyspa Świętego Honorata (po francusku: L’île Saint Honorat), jest  jedną z wysepek Archipelagu Wysp Leryńskich leżącego u wybrzeży Cannes na południu Francji.
Ta malutka, bo mierząca zaledwie o 1,5 km długości i niecałe  0,5 km szerokości, urzekająca wysepka, była swego czasu jednym z najpotężniejszych ośrodków religijnych w Europie.

Wyspa, do czasów przybycia na nią, około roku 410 naszej ery, Świętego Honorata z Arles, była niezamieszkana. Za Honoratem, ściągnęli inni: uczniowie, naśladowcy i  pokutnicy... Postanowiono wybudować klasztor, którego przełożonym został Honorat, późniejszy biskup Arles. Z klasztorem zwiazani byli liczni święci, między innymi Święty Patryk - patron Irlandii.

Po dziś dzień, wyspę zamieszkują bracia zakonni, którzy żyją wedle formuły Świętego Benedykta: ora et labora- módl się i pracuj.
Zakonnicy, jako spadkobiercy, przybyłych w 1869 roku na wyspę cystersów, zajmują się uprawą winorośli, z których później wytwarzają wina i likiery. 

 Odwiedzający wyspę proszeni są o zachowanie ciszy,  przyzwoite zachowanie się i poszanowanie miejsca kultu. Zakazane są,  między innymi,  palenie papierosów i zrywanie kwiatów.

 Zwiedzając wyspę w styczniu, wiedziałam już wtedy, ze powrócę do wspomnień o niej wraz z nastaniem jesieni, kiedy to dzień nie  będzie różnił się od nocy, kiedy będzie mokro i ponuro i kiedy tylko obrazki takie jak te z wyspy pozwolą jakoś przetrwać tę ’wieczną zmarzlinę’.

 Wyspa, to oaza spokoju, prócz 25 mnichów nikt więcej na wyspie nie mieszka. Łagodny śródziemnomorski klimat sprzyja roślinności. Rosną tu eukaliptusy, sosny pini, cyprysy, palmy, dęby, drzewa oliwne, agawy, opuncje i wiele wiele innych gatunków.

 Brak tu jakiejkolwiek infraktustury turystycznej, nie ma hoteli, schronisk, sprzedawców pamiątek, naciągaczy i naganiaczy. Na wyspie funkcjonuje  jeden sklepik, w którym zakonnicy sprzedają swoje wyroby i jedna restauracja, otwierana tylko w porze obiadowej.

  Po wyspie można poruszać się praktycznie swobodnie, oprócz  tylko kilku, nielicznych miejsc zarezerwowanych wyłącznie dla braci . 

18 comments:

  1. Jest tam przepięknie. Lubię odwiedzać takie sklepiki zakonników i próbować ich win, piw itp.

    ReplyDelete
  2. Cudowne miejsce. Zapiszę sobie i spróbuję kiedyś odwiedzić ;)

    ReplyDelete
  3. Nowe miejsce wiem, dzięki zdjęć

    Buziaki

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    ReplyDelete
  4. Moniko, tam jest prześlicznie! Dziękuję Ci za ten wpis. Poprawił mi humor :)
    O.

    ReplyDelete
  5. Bardzo ładnie. Pierwszy raz dowiedziałem się o istnieniu tej wyspy, wysepki.

    ReplyDelete
  6. Buen reportaje y muy guapas fotos monika. Me encantan la 6 y la 9.
    He vuelto a sacar el cielo de Madrid:))
    Buen martes.
    Un beso

    ReplyDelete
  7. Piękne miejsce, wspaniałe widoki, aż chciałoby się tam być. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  8. chciałabym tam teraz być :>

    ReplyDelete
  9. niezwykły spokój na Twoich zdjęciach

    ReplyDelete
  10. Fajne miejsce, do dzisiaj całkowicie mi nieznane. Sprawia wrażenie takiego oderwanego od rzeczywistości, pełnego spokoju i dającego wytchnienie...

    ReplyDelete
  11. Wybieram się tam od dłuższego czasu, ale jakoś trafić nie mogę. Słyszałam od paru osób, że tam jest pięknie i bardzo spokojnie. Zupełnie odmienne miejsce od znanej nam Francji. Dziekuję Ci bardzo za ten wpis. Mam wielką ochotę tam pojechać właśnie w grudniu. pzdr

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zupelnie odmienne miejsce, to prawda. Ja polecam. Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  12. Espectacular reportaje fotográfico...con muy buenas imágenes!!!

    Un gran abrazo, Monika!!! ;)

    ReplyDelete
  13. Bardzo ciekawe! Szkoda, że w Polsce takich widoków i zabytków nie ma. ;)
    Pozdrawiam. :)

    ReplyDelete
  14. Gdybym nie znala Polski, jeszcze gotowa bylabym w to uwierzyc:) Droga z drugiego zdjecia bardzo z polska, polna drozka mi sie skojarzyla zreszta. W Polsce moze nie rosna palmy, ale, jak zapewne wiesz, jest cale multum zabytkow takich jak porozrzucane po gorach kapliczki, jakies stare bramy, figury, kamienie pokutne..duzo, ciekawych miejsc, niekoniecznie opisanych w przewodnikach czy polecanych turystom, ale jak najbardziej wartych uwagi.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...