a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Tuesday, 20 May 2014

Velkomin til Íslands!


Rozwiązaniem zagadki z poprzedniego posta była, oczywiście Islandia. Podpowiedź ukryta była w plastrze miodu, jak poetycko opisała reykjavickią salę koncertową Ptacha



Budynek jest raczej nijaki, żeby nie powiedzieć brzydki, dopiero z bardzo bliska widać efektowne sześciany,  przypominające plaster miodu.  Krzywe latarnie  widoczne na zdjęciu w rzeczywistości też są krzywe.


Nie wiem, może to na skutek wiatru?  Na stronie worldweatheronline czytam,że klimat w   Reykjaviku jest subarktyczny morski z niskimi temperaturami przez cały rok. Do tego dodać należy  zimny wiatr, wiejący nieustannie i deszcze padające co 2 minuty średnio.


Na worldwetheronline czytam dalej, że maj i kwiecień są względnie suche i jasne. I tu robię wielkie oczy. Możliwe, żeby było jeszcze paskudniej?! Jeszcze zimniej, jeszcze ciemniej i jeszcze mokrzejJakby komuś umknęło, to przypominam, że mieszkam w Anglii od lat sześciu i wydawało mi się, że wszystkie odmiany deszczu i szarości widziałam i się uodporniłam,  o ile oczywiście to możliwe.


 Słońce choć świeciło praktycznie nieustannie (o 23.30 czytałam książkę przy świetle dziennym, a  budząc się przed 5 słońce stało już wysoko),  było nie do umiejscowienia. Ono gdzieś tam niby  było, bo  przecież jasno było , ale zza grubej warstwy chmur niewidoczne przez większość czasu. 


Jak ja zmarzłam! Temperatury,  nawet jak się zdażyło tuż przed wyjazdem, że w pełnym słońcu (widocznym!), nie przekraczały 8oC,  oczywiście z cały czas  wiejącym  lodowatym wiatrem do kompletu,  co by za ciepło nie było.


Ubiór miałam jak najbardziej zimowy, mimo tego, przeziębiłam się paskudnie  zaraz na drugi dzień, i tak na przykład kąpiel w ciepłych wodach, ale  przy szalejącym wietrze musiałam sobie odpuścić. Dla porównania, dodam  ze w Anglii cieszymy sie upałami. 


Na Islandii wręcz upalnie   jest w domach, hotelach, biurach, dworcach, kawiarniach, restauracjach i wszelkich innych przybytkach posiadających drzwi. Islandczycy do perfekcji opanowali wykorzystanie energii geotermalnej,  tej pochodzącej z bulgoczącego  wnętrza ziemi, a   Islandia bulgocze nieustannie.


Dzięki temu, że bulgocze i że szczodrze, możliwa jest na przykład uprawa bananów, kawy czy cytrusów, co prawda  w szklarniach, ale jednak. 

Pomimo, że zmarzłam niesamowicie cieszę się bardzo, że mogłam się tam znaleźć.  Z czystym sumieniem też stwierdzam, że jest tam pięknie, chociaż  jest to piękno bardzo, ale to bardzo surowe. Kolejnej wizyty nie wykluczam.



















*Witajcie na Islandii!

41 comments:

  1. Islandia to miejscówka tyleż fascynująca, co mnie osobiście raczej niepociągająca do właśnie osobistych odwiedzin. Ale fajnie jest mieć internety żeby to sobie pooglądać w domowym zaciszu :-)

    ReplyDelete
  2. A ja chcialam zobaczyc, czy rzeczywiscie jestem taka cieplolubna czy tylko tak sobie wmowilam :)

    ReplyDelete
  3. Nie zgadłem. Przyznam, że nie była to podpowiedź dla mnie ;) Tak czy inaczej budynek ten jest może ciekawy po prostu inaczej. Na Islandii nie byłem, tylko przelotem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie moglam rzucic gejzerem, bo by bylo z prosto:)

      Delete
  4. O rany, jak ja Ci zazdroszczę.... Islandia (pomimo, że lubię ciepło) to moje skryte marzenie!
    Uwielbiam bardzo post-rockowy zespół z Reykjavika SIGUR ROS, choć wiem, że nie każdy lubi takie klimaty. Ale ich muzyka jest dokałdnie taka, jak wyobrażam sobie Islandię (czyli taką jak z Twoich zdjęć:)
    A jak obejrzałam film "Heima" - ich dokumentację trasy koncertowej po Islandii, to o niczym innym nie myślałam, jak tylko zobaczyć tę wyspę...
    Wiem, wiem, mam małego świra związanego z nią, ale cóż poradzić ;)
    Cudownie czytalo mi sie Twój post! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje! Bardzo mi milo, ze oddalam Twoje wyobrazenie o Islandii. Zaraz zreszta zabieram sie za poszukiwania Sigur Ros, bo przyznam sie, ze zupelnie nie znam. Na Islandie, na mapie co prawda, spogladalam juz od dluzszego czasu, jakas taka ciekawosc mna kierowala, cos bardzo egzotycznego, niespotykanego i nie zawiodlam sie, warto bylo sie wybrac, krotko i wiele nie widzialam, ale i tak warto.

      Delete
  5. Pięknie tam pomimo tej pogody. A moze właśnie ona nadaje szczególnej atmosfery Islandii? Większość zdjęć stamtąd, o ile nie wszystkie, które zapadły mi w pamięć, są pochmurne, ciemne, melancholijne. A mimo wszystko bardzo się podobają.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez mi sie podobalo, chociaz wolalabym te widoki jakos tak bez wystawiania sie na ten wywiew, deszcze i zimno. Mysle, ze to ten klimat jest odpowiedzialny za te szczegolna atmosfere, albo Elfy, bo podobno na Islandii mozna je spotkac ;)

      Delete
  6. Islandia, dla mnie to bardzo odległy teren, nie przyszło mi do głowy odwiedzać ten kraj.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gdyby kiedys Ci przyszlo, to koniecznie zaloz na siebie wszystko, co przeciwdeszczowe, przeciwwietrzne i trzymajace cieplo:)

      Delete
  7. Piękne, inspirujące widoki, zapierające dech w piersiach, cudownie byłoby tam pospacerować :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeszcze zeby odrobine cieplej bylo, albo zeby chociaz nie wialo:)

      Delete
  8. "Miodowe" ściany rzeczywiście robię świetne wrażenie :) Zazdroszczę podróży! pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na zdjeciu tego nie widac, ale to calkiem spore bloczki.

      Delete
  9. Może i zimno, paskudnie i mokro, ale za to pięknie, klimatycznie i dziko!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ta dzikosc pozostawia jednak co nieco do zyczenia, napisze jeszcze o tym. Szczesliwie na tak duzej powierzchni jednak bardzo malo ludzi mieszka i mozliwosc zgubienia sie istnieje.

      Delete
  10. Good selection of images, showing the wonders of this country.

    kisses

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    ReplyDelete
  11. Dobrze, że zdjęcia oddają tylko urodę tej ziemi. Nie zniósłbym tego zimna :)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szczerze, to ja sobie nie wyobrazalam, ze mozebyc az tak zimno w maju!

      Delete
  12. Marzy mi się też Islandia, no wszędzie tam gdzie są surowe klimaty.
    Sigur Rós z tamtąd pochodzi, więc czuję więź z tym miejscem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Trzymam kciuki, zeby pewnego dnia marzenie sie spelnilo, bo warto.

      Delete
  13. Hola Monica, este es mi lugar soñado para visitar. Siempre he encontrado algo mágico en este lugar.
    Gracias por enseñármelo en tus imágenes-
    SAludos.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Espero que tu sueno se haga realidad. Si, hay algo magico por alli Saludos.

      Delete
  14. Naprawdę banany tam hodują? To mnie zaskoczyłaś to nowinką.
    Rzeczywiście jest to wyspa dość zimna i szara i ponura, ale ma swój urok.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hoduja, a ze mieszkancow stosunkowo nieduzo, to i na potrzeby kraju wystarcza.

      Delete
  15. W tym roku ISlandia chyba przeżyje nalot turystów Polskich :) Z tylko znanych mi osób wybiera się tam aż 6 :)

    ReplyDelete
  16. i nie tylko polskich, podejrzewam. Juz w maju, a to jeszcze nie sezon, ku mojemu zdziwieniu, Islandia byla oblezona przez turystow wszelkiej masci.

    ReplyDelete
  17. Lubię sobie zobaczyć, jak inni postrzegają wyspę przy pierwszym spojrzeniu.
    Może dodam dla tych, którzy nie wybierają się na Islandię, to mogą ją oglądać na żywo siedząc w ciepłym mieszkaniu.
    http://www.livefromiceland.is/

    Myślę, że wielu rodaków tam się wybiera (pomijam fakt, że wielu mieszka tam na stałe), bo uparcie szukają w sieci informacji: "co zabrać ze sobą na Islandię?".

    P.S. Jakby coś, to mam kilka zdjęć z tej - dla mnie magicznej - wyspy.
    http://islandianabis.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. To znaczy co, ze przy drugim spojrzeniu juz sie nie marznie? Celnik na lotnisku byl zdziwiony, ze nie mowie po islandzku :) Chetnie zajrze do linka jednego i drugiego. Dziekuje za odwiedziny.

      Delete
    2. Nie marznie się, ani się nie moknie. :)

      Czasami chodzę sobie po siatce połączeń tu i tam (tym razem przez blog Obieżyświatki). Nie zawsze jakiś blog urzeknie mnie jako całość, ale słowo Islandia zawsze działa na mnie jak magnes i jestem zawsze ciekaw spostrzeżeń innych ludzi, bo ja - skażony Islandią - jestem w tym temacie bardzo nieobiektywny.

      Delete
    3. Ciesze sie, ze chociaz Islandia moglam Cie zainteresowac. Nieobiektywnosc sobie cenie, przeynajmniej w wyrazaniu opinii. :)

      Delete
  18. Hermosas fotos. Gracias por compartir este viaje monika, un lugar al que quizás no viajemos y conocemos a través de tus fotos. Buena semana.
    Un beso.

    ReplyDelete
  19. Hello Monika,
    Very wonderful shots!!
    Great the images of shot 1 and 2. So nice to see, well done!!

    Best regards,
    Marco

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you Marco, I am glad you like it. Regards.

      Delete
  20. Islandia deszczowa, zimna i surowa powiadasz? To mniej więcej jak Irlandia przez kilka miesięcy w roku. Mi się bardzo podoba ale nie wiem czy się wybiorę. Odkąd mieszkam w Deszczowej na wszelkie urlopy jeżdżę tam gdzie mogę kawę czy kolację spożyć w knajpce na zewnątrz :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozumiem, ale tam na Islandii oni jacys dziwni, wygladalo na to, ze deszcz i zimno to tylko mi przeszkadzaly:)

      Delete
  21. woooow! great landscapes, lovely pictures!
    hugs from Hilde

    ReplyDelete
  22. :D
    kompletnie mnie ta surowość nie zniechęca, może trochę z racji tego że należę do gatunku zimnolubnych ;)
    bardzo bym chciała ;)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...