a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Saturday, 16 August 2014

Po drugiej stronie kanału



Jest  lipcowe popołudnie, siedze w niewielkiej odleglosci od brzegu morza, otoczona tłumem plażowiczów,  wieje lekki wiatr,  jest przyjemnie.


Morze,  jak na morze przystało, szumi sobie rytmicznie, przyciszając lekko plażowy tłum: rozmowy dorosłych, krzyki bawiacych sie dzieci i skrzek wszędobylskich mew.

O dziwo, nie przeszkadza mi ten plażowy gwar, wyłapuję słowa z toczących się wokół mnie rozmów, obserwuję, od czasu do czasu robię nawet jakieś zdjęcie. Na kolanach leży książka, ale jakoś nie mogę się skupić na tyle, żeby przeczytać choćby dwa zdania.

Wstaję, podchodzę do wody i jak zwykle oglądam co też woda wyrzuciła. 

Widok okładniczki znanej mi jako navaja lub razor shell,  przywodzi skojarzenie wybrzeżem hiszpańskiej Galicji. Wtedy oprócz navajas targałam do domu kilogramy ogromnych muszli świętego Jakuba , teraz wszelkie muszle  podziwiam na miejscu,  bez ciągania ich do domu. 


To moje ostatnie popołudnie w Normandii. Jutro wyjeżdżam do Paryża, żeby później stamtąd wrócić na angielską stronę kanału.



To jutro, dzisiaj zachwycam się szeroką plażą, piękną pogodą, otaczającą  mnie  francuskością i camembertem.







37 comments:

  1. Taka plaża aż zachęca do relaksu! Też kiedyś zbierałam muszle, ale potem wszystkich się pozbyłam, bo już nie było gdzie ich trzymać :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wlasnie, nie wiadomo co z nimi robic pozniej.

      Delete
  2. korzystaj zatem do ostatniej chwili ;)

    ReplyDelete
  3. Estas fotografías son la viva imagen del descanso, me encanta esa luz y casi me llega el olor a mar.Que bonito poder estar allí!
    SAludos.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ay si bonito, me gustaria estar alli ahora mismo y con temperaturas mas veraniegas que 15C :)

      Delete
  4. Lubię takie klimaty. Sam spędzałem kilka dni wakacji nad morze i to w kilku miejscach i było super.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Morze jest zawsze dobrym pomyslem :)

      Delete
  5. A ja z każdego pobytu na plaży przywożę muszle i kamienie. Czasem całkiem nieświadomie napełniam nimi kieszenie...Plaża jest lekiem na całe zło :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Znam to, zdarza mi sie zbierac do tej pory, bo ladne, ale raczej pozniej je zostawiam na miejscu, czasem przemycam jedna malutka na pamiatke, ktora pozniej wala sie w torebce dopoki sie gdzies nie zgubi :)

      Delete
  6. Też korzystałabym z uroków plaży do ostatniej chwili. :)

    ReplyDelete
  7. Jaka ogrooooomna plaża! :) A muszelki w tym roku to ja zbierałam, oj zbierałam... I całą reklamówkę uzbierałam i przemyciłam do domku w samolocie :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hamerykanskie muszelki powiadasz? :)

      Delete
  8. podziwiam obie strony kanału, ale ta francuska jest bardziej "kameralna" ;)
    zawsze podobały mi się takie domki plażowe :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W porownaniu z wakacyjnym Brighton wszystko moze wydawac sie kameralne :)

      Delete
  9. Bonitas imágenes del mar, ahora mismo desde mi terraza también yo puedo contemplarlo.

    Besos

    ReplyDelete
  10. Muy bellas imagenes de playa, con unas composiciones preciosas

    Un abrazo, amiga

    ReplyDelete
  11. Chcę teraz na taką plażę :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez bym sie nie pogniewala gdyby ktos mnie tam zabral :)

      Delete
  12. El verano lleno de luz, color...y el mar. Casi se puede oir monika .Preciosas!!!
    Un beso

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gracias. Que pena que el verano se va acabando poco a poco..:( Besos

      Delete
  13. Jak pięknie, jak cudownie...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ciesze sie, ze nie tylko mi sie podobalo:)

      Delete
  14. Ile pięknych muszelek i tych mniejszych i większych.

    ReplyDelete
  15. Odliczam dni do chwili, kiedy będę się delektować camembertem i ukochanymi galeriami sztuki i niedługo ich liczba będzie jednocyfrowa :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wspaniale, troche zazdroszcze, bo bardzo mi sie tam podobalo.

      Delete
  16. Me ha gustado el reportaje, sobre todo las imágenes de las casetas de playa, me recuerdan al pasado...

    Saludos

    De paseo con la cámara

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gracias, me alegro mucho que te haya gustado. Saludos.

      Delete
  17. Replies
    1. Mysle, ze ja tez i mam nadzieje, ze to nie bylo moje ostatnie spotkanie z Normandia. Dziekuje za odwiedziny.

      Delete
  18. Na swoich zdjęciach pięknie oddałaś atmosferę tego miejsca.

    ReplyDelete
  19. Tutaj to mnie jeszcze nie było... Ale zapamiętuję sobie to miejsce. :-)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...