a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Monday, 12 January 2015

Praskie impresje




Zamarzyła mi się Praga zimową porą. Ideałem byłaby Praga przykryta białym puchem, ale Pragą bezśnieżną też bym się zadowoliła. Zatęskniłam za widokiem oświetlonych Hradczan na wzgórzu, za przytulną Małą Straną, za widokiem na Wełtawę i  na pełen turystów most Karola . 





Chętnie poszwędałabym się po cichych ulicach Žižkowa, pamiętających zarówno Wojaka Szwejka, jak i bitwę z Krzyżakami rozegraną dokładnie dziesięć lat po Grunwaldzie,  i  a jakże - zwycięską  dla Czechów. 

Myślami już prawie chodziłam po skąpanym słońcem Wyszehradzie. Zapał mój jednak, żeby już i natychmiast lecieć do Pragi,  ostudziły nie mniej ni więcej tylko... hotele.

Pięć lat temu miałam przyjemność nocować w dwóch z niezliczonej ilości praskich hoteli, ale jakie to były hotele! W pierwszym z nich, choć z wnętrzem wyjętym  z Kobiety za ladą, wyglądając przez okno na parterze, miałam wrażenie, że za chwile z zarogu wyłoni się  sam Franz Kafka, przechadzający się samotnie, skąpaną w żółtym świetle latarni,  brukowaną, praską ulicą.  

Drugi z hoteli, to stara lokatorska kamienica. Pokoje owszem wygodne i z łazienkami, ale korytarze  i klatka schodowa, choć świeżo malowane, nie zmieniły swojego wyglądu od lat przynajmniej stu. Mało tego, na tyłach hotelu, w piwnicach znajdowała się pijalnia piwa, taka typowo czeska, z drewnianymi ławami, piwem oczywiście , zagryzką i  gwarem do późnej nocy, a w której rano podawano  hotelowe śniadanie.

Niestety, pierwszy z hoteli kilka lat temu  został zamknięty, a w drugim zamiast czeskiego wyszynku mamy bar zen i jacuzzi we wszystkich kolorach tęczy. 

Nie chcę do takiej Pragi. Chcę do Pragi klimatycznej i romantycznej. Wiem, że wszystko się zmienia i świat idzie do przodu, i czasu nie zatrzymam, ale żeby chociaż cząsteczki tej oryginalności pozostawić? 






























42 comments:

  1. Praga, obowiązkowa stolica. Miasto tak urokliwe i piękne jak tylko moze być Praga. Mnie zauroczyła. Rozumiem, że chciałabyś zatrzymać ten klimat, bo tym właśnie to miasto urzeka.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wlasnie tak! McDonaldow i Starbucksow mam pelno na codzien.

      Delete
  2. Pragę odwiedziłem dwa lata temu, pisałem z resztą o tym. Był to sierpień, niezwykle ciepło a wręcz gorąco. Ale klimat był świetny. Praga to konieczny punkt blisko Polski, który warto odwiedzić.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Praga to takie miasto w ktorym albo sie bylo, albo bedzie :)

      Delete
  3. Ponieważ ja do Pragi jeszcze nie dotarłam, to marzy mi się ona wiosenną lub letnią porą. Koniecznie muszę. tam pojechać.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podejrzewam, ze kazda pora dobra, zeby tam dotrzec:)

      Delete
  4. Pragę mam przyjemność znać z każdej pory roku, i zawsze mi mało. Znowu będzie czas odwiedzić, i mam nadzieję, że mój ulubiony hotel na Malej Stranie nadal stoi :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie dziwie sie, Praga to piekne miasto, ale mnie jakos tak zimowo pociaga bardziej niz letnio:)

      Delete
  5. Estuve en Praga hace algunos años, en verano, y me fascinó la ciudad. Me encanta cómo has reflejado en tus fotos estos rincones de tan bello lugar, sin duda alguna es una ciudad fantástica

    Un fuerte abrazo!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Me encantaria visitarla de nuevo. Besos.

      Delete
  6. Lubię że piękne podświetlenie,Zdobyte Ciebie

    Pocałunki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Praga es una ciudad muy bella. Saludos.

      Delete
  7. Twoje zdjecia pokazuja, ze Praga jeszcze ten czar i oryginalnosc zachowala. Nie bylam juz kupe lat i wybieramy sie juz od pewnego czasu, moze w tym roku wypali?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak wypali, to zdaj relacje jak jest :)

      Delete
  8. Do Pragi pojechałam w grudniu, ale cały dzień padał deszcz i przyznam, że miałam tego serdecznie dość. Marzy mi się wypad przy ładnej pogodzie na kilka dni. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Deszcz i zimna potrafia dac w kosc, bo jak tu sie zachwycac kiedy w nogi zimno?

      Delete
  9. Oj tak. Ja też chętnie wrócę do romantycznej Pragi pełnej hospod i klimatycznych miejsc:) Ale muszę tam pojechać też zimą, bo szczerze przyznam, że nie znam tego miasta z zimowej strony...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja bylam kiedy zima nie widziala czy chce pozostac zima czy juz byc wiosna:)

      Delete
  10. Właśnie dzisiaj zatęskniłam za Pragą i trafiłam na Twojego posta. Jednak nic nie dzieje się bez przyczyny. Też żałuję, że współczesność zabija klimat takich miejsc, choćby noclegowych. Choć akurat Czechy wydają mi się krajem, który dość opornie przechodzi zmiany, a to działa tylko na ich korzyść.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To w takim razie bardzo fajnie. Zmiany zmianami, wiadomo wszystko idzie na przod, ale jesli na calym swiecie zapanuja takie same Mcdonaldy i zadnej dla nich alternatywy, to to nie bedzie sensu nigdzie jezdzic.

      Delete
  11. Piękne te Twoje praskie impresje :)
    Przypomniało mi się, jak bardzo mi się tam podoba...
    Ta wąziutka uliczka, ja też bardzo miło wspominam... I nie tylko ją :)

    ReplyDelete
  12. Piękne zdjęcia. Praga ma swój urok, a pobyt tam zawsze daje dużo pozytywnej energii. Miło się zwiedzało :)

    ReplyDelete
  13. no i zatęskniłam, chciałabym ją poznać dokładniej, bo widziałam ją zbyt turystycznie :> ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez Prage znam turystycznie niby, ale zawsze staram sie rozwinac swoj wlasny 'turyzm' stad nie zawsze odwiedzam miejsca, ktore 'trzeba zobaczyc', raczej bazuje na tym gdzie nogi poniosa.

      Delete
  14. Zdjęcia przepiękne, bardzo klimatyczne! Praga mnie przyciąga i to bardzo.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez dlugo mnie przyciagala, az w koncu przyciagnela:)

      Delete
  15. Praga to piękne miasto dla turystów ( byłam tam dwa razy ), ale i są tam mieszkańcy miasta, którzy je zmieniają, nie koniecznie ładnie, dla swoich potrzeb. Musimy się z tym pogodzić i dalej to miasto podziwiać.*** Dobrze się domyśliłaś, że imię Pepy pochodzi z bajki. To dzięki mojej młodszej wnuczce. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, tyle ze w hotelach mieszkaja raczej przybysze. Wiem, ze kazda firma dba o klienta i przescigaja sie w udogodnieniach, tyle, ze nie zawsze takie udogodnienia wychodza dobrze.

      Delete
  16. Praga-mój cel na ten rok. Mam nadzieję,że go zrealizuję. Pięknie tam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tego Ci zycze, bo miasto jest naprawde piekne.

      Delete
  17. przeżyliśmy w tym roku podobne rozczarowanie - szukając knajpy, w której spędziliśmy cudowny wieczór. Nazwa została, poziom został podniesiony, natomiast klimat zniknął. Z drugiej strony, tak bardzo chcemy, że nasze własne miasto rozwijało się, żeby było tam wszystko co nam kojarzy się z rozwojem cywilizacji itp. tym samym dążąc i doprowadzając je poniekąd do ujednolicenia. Natomiast wyjeżdżając szukamy autentyczności, zachowanie czegoś tego samego stuleciami bo wtedy nam się wydaje, że obcujemy z czym oryginalnym i niepowtarzalnym. Europa po prostu się wzbogaca i zmienia (ta Wschodnia), Azja cierpi bardziej. I wygląda to na pałkę o dwóch końcach.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdaje sobie ten sprawe, ze wielu ludzi ucieszy, ten 'podniesiony standart', ale ja jednak wole klimat:)

      Delete
  18. Maravillosa Praga monika, no la conozco pero viéndo las fotos entran más ganas.Preciosos detalles!!
    Un beso.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tal vez algun dia la conoceras? Saudos.

      Delete
  19. Tez uwielbiam Pragę i wiem, co czujesz... W naszym współczesnym świecie teraz wszystko bez wyjątku musi się rozwijać, wciąż iść do przodu, komercjalizować. A nam zostają już tylko te dawne wspomnienia.... Tak bardzo bym chciała, żeby to się zmieniło, ale to to już chyba niemożliwe...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Fajnie jest wejsc do McDonalda na przyklad i miec najnowsze ipady do dyspozycji calkowicie za darmo, a z drugiej strony skad taki boom na shaby, retro, diy? Komercjalizacja sie przejada?

      Delete
  20. Udało ci się uchwycić Pragę klimatyczną. Zmiany, zmiany, zmiany... uśmiecham się, kiedy przypominam sobie pisarzy sprzed lat pięćdziesięciu, stu i więcej, którzy także narzekali na zbyt szybko zmieniający się świat. Za kilka dziesiątek lat to co dziś wydaje się nam brzydkie i pospolite dla potomnych będzie pewnie klimatyczne i będzie budziło nostalgię.

    ReplyDelete
  21. Zgadzam sie calkowicie, taka jest kolej rzeczy, tyle ze nie chcialabym zeby wszystko i wszedzie wygladalo tak samo. Z drugiej strony, jak pomysle o takim Londynie na przyklad, to mimo tylu zmian, modernizacji na taka skale, z latwoscia przychodzi mi odnalezienie uliczek zywcem wyjetych z Dickensa.

    ReplyDelete
  22. Byłam w Pradze pod koniec lat 90-tych i wspominam tę stolicę jako właśnie klimatyczne romantyczne miejsce. Jestem ciekawa, czy teraz moje wspomnienia by prysły jak bańka mydlana -- wnioskuję, że tak..Cóż czas płynie a świat razem z nim zmienia się w ekspresowym tempie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. O, tyle lat temu! To rzeczywiscie spotkanie z miastem po tylu latach moze byc szokujace.
      Chociaz mysle, ze mimo wszystko Praga zachowala swoj dawny urok, tylko trzeba go poszukac.

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...