a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Saturday, 31 January 2015

Z czym kojarzy Ci się Paryż?




Zainsirowana   konkursem na blogu Blog o Francji i Francuzach, pół dnia słuchałam Joe Dassina i przeglądałam paryskie zdjęcia. 

Z czym mi się kojarzy Paryż?


Z kawą zdecydowanie,  a także ciepłymi croissantami, wieczorną Champs-Élysées, Sekwaną, wysokimi kamienicami z nieproporcjonalnie wysokimi oknami, kolorem szarym i zielonym. Z pociągami, dworcami, metrem, bogactwem, Afryką, kawiarniami, boulangeriami, starymi książkami i jesienią.
Deszczem i słońcem jednocześnie, przestrzenią, krzesłami z Tuilleries, akwarelami, rysownikami z Montmartru przekonanymi o swoim niedpartym uroku, szumem, brukiem, placami, turystami i Liberté-Égalité-Fraternité ou la Mort....


































A jaki jest Wasz Paryż?

58 comments:

  1. Kiedy myślę Paryż na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Czuję się tak, jakby słońce zaświeciło w deszczowy dzień. Paryż to wakacje, wolność, beztroska, radość odkrywania. Paryż ma w sobie lekkość, jakiej nie mają inne miasta. Paryż to wspomnienie cudownych chwil; pierwszego olśnienia, jakim była wizyta w Orsay i kolejnych odkryć impresjonistów, to kabarety Montrmatru, kawiarenki pełne gości, zielone krzesełka w Ogrodach. Paryż to najcudowniejszy koncert, w jakim uczestniczyłam, to kolorowe pastelowe marrone i ich niepowtarzalny smak, to przytulanie policzka do zimnego kamienia kolumny w Katedrze Notre-Dame i łzy wzruszenia, że oto jestem tutaj, gdzie bywał Quasimodo, to zatykanie sztandaru na barykadzie niczym na obrazie Delacroix, to widok Opery Garnier nocą, to przemykanie się przez sale Luwru wraz z profesorem Langdonem, to wystawa obrazów Fra Angelica w Muzeum Jacquemart Andre, to sklepiki z pamiątkami made in China, a których kilka stanowi aneks do paryskich podróży, to karuzela pod Sacre Couer, wino u Foucheta za ostatnie pięć euro, calvados, którym delektowałam się pod Łukiem Tryumfalnym, smak kawy o poranku z ciepłym croissantem. Paryż to wielokulturowość, to ciemnoskórzy Afrykańczycy sprzedający miniaturki wieży oraz torebki.
    Paryż to dla mnie piękna bajka, która się nie kończy. Paryż to tęsknota, którą przejmuje mnie to słowo. Paryż to obietnica nowej przygody. Paryż to słowo, które ukrywa tysiąc znaczeń i choć nie wszystkie są równie piękne to kocham to miasto.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z tak pieknym tekstem powinnas wygrac wszystkie konkursy swiata.

      Delete
    2. Mój komentarz banalny i ckliwy, zupełnie, jakbym nie dostrzegała i czarnych stron miasta. Na swoje usprawiedliwienie napiszę tylko, że miłość zaślepia :)

      Delete
    3. Banalny na pewno nie, ckliwym tez go nie odzczytuje. Dostrzegac ciemne strony swiata, a o nich mowic lub pisac, to tez jest roznica. Wystarczy, ze wiadomosci na bombarduja samym zlem, tutaj pozostanmy w swiecie piekna i iluzji :)

      Delete
  2. Jakie cudowne zdjęcia, nic tylko przenieść się do Paryża, teraz i zaraz.

    ReplyDelete
  3. Ja jeszcze w Paryżu nie byłam, ale kojarzy mi sie głównie z filmem "Amelia".
    Ale też z muzyką E. Piaf :)
    Jak pojadę, to zapewne sprawdzę te wszystkie miejsca z filmu ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak pojedziesz, to jestem przekonana, ze nam opowiesz czy to co widzialas porktylo sie z Twoimi oczekiwaniami.

      Delete
  4. Puk, puk, wpadłam z rewizytą :)
    Miło mi, że mój post Cię zainspirował. Ilu ludzi, tyle różnych skojarzeń. Paryż nabiera kolejnych nieznanych barw :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo ciekawy konkurs i ladne gdzety do wygrania. Miasta sa jak ludzie, kojrza sie kazdemu pewnie z czyms innym, chociaz pewne cechy, takie jak usmich na przyklad pozostaja wspolne :)

      Delete
  5. Paryż kojarzy mi się z powieściami Aleksandra Dumas, piękną melancholią oraz z kawiarniami na każdym rogu ulicy. Dawno tam już nie byłam, w każdym bądź razie, nie za ery cyfrowej fotografii. Pozdrawiam serdecznie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja zpomnialam o Wiktorze Hugo, bo Paryz od dziecka kojarzylam z Nedznikami :)

      Delete
  6. Tyle różnorakich zdjęć. Każde prezentuje inny aspekt tego miasta. Pięknie je dobrałaś. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje, Paryz ma wiele oblicz, trudno jednoznacznie powiedziec, ktore jest bardziej, a ktore mniej paryskie. Podrawiam rowniez.

      Delete
  7. Mnie się kojarzy podobnie...i z muzeami, parkami, ogrodami, gwarem ulicznym i z najłatwiejszym metrem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie paryskie metro rozsmiesza, bo kojarzy mi sie z ludzmi szarpiacymi, jakby w zlosci, te smieszne klamki :)

      Delete
    2. :) "Paryż nigdy nie ma końca"

      Delete
  8. Nigdy nie byłam w Paryżu, ta wyprawa wciąż przede mną, dlatego miasto to kojarzy mi się głównie z wrażeniami literackimi lub z filmami. Niewątpliwie najczęściej miałam do czynienia z literaturą francuską XIX wieku, a Paryż zapamiętałam najlepiej z powieści Emila Zoli, lubię na przykład "Wszystko dla pań". Szukam często malarstwa XIX wieku i najczęściej trafiam właśnie na piękne obrazy Paryża. Ostatnio oczarował mnie Jean Béraud, na jego obrazach widać paryskie uliczki i kawiarenki belle époque. Ale jeśli mówimy o kawiarniach, uwielbiam wiedeńskie, zwłaszcza te dziewiętnastowieczne, choćby Café Sperl, Café Central albo kawiarenki na Spittelbergu. Polecam! :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oh, widze ze wiele musze nadrobic i to nie tylko w kulturze, ale i w sztuce picia kawy :)

      Delete
  9. Paryż to piękne miasto i tylko piękne wspomnienia mam z niego. Byłam dwa razy, ale z przyjemnością tam bym wróciła, bo odpowiada mi jego atmosfera, ludzie , zabytki, kawiarenki :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moze pora pomyslec o ponownej wizycie?

      Delete
  10. Dwa razy byłem, a jeszcze tylu miejsc nie zobaczyłem. Najbardziej wspominam wieczorny spacer od wieży Eiffla aż po plac Bastylii z nową operą. Chyba 6 godzin to nam zajęło, ale zobaczyć Paryż nocą było bezcenne.
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. O tak, Paryz noca wyglada wspaniale, jak z obrazow. Chyba zadna mapa tez nie wydala mi sie tak 'przeklamana' jak ta z planem Paryza. Krotkie odleglosci na mapie, w rzeczywistosci okazywaly sie kilometrami (powiem, ze w Londynie na przyklad, jest wrecz przeciwnie:)

      Delete
  11. Jako umiarkowanemu pesymiście Paryżewo kojarzy mi się z mocno ponurym tekstem Orwella "Na dnie w Paryżu (i Londynie)". A już na poważnie - z dziesiątkami filmów, książek i tonami zdjęć. Osobiście (jeszcze) z niczym - może któregoś dnia?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie czytalam jeszcze, moze dlatego, ze ze mnie bardziej umiarkowana optymistka? :) Siegne, co by wiedziec o czym mowa.

      Delete
  12. piękny ten Twój Paryż! Ja jeszcze nie widziałam, a mam wielką ochotę

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale skojarzenia na pewno jakies masz?

      Delete
    2. kojarzy mi się tak bardzo romantycznie, piękne kobiety w zwiewnych strojach, pełne knajpki, pyszne jedzenie, bagietki tu i tam :) no a wieczorem pięknie oświetlona wieża Eiffla pełna zakochańców :)

      Delete
    3. O wlasnie. Ja zanim w Paryzu znalazlam sie pierwszy raz juz znalam to miasto;) Oczywiscie w wyobrazni. Szczesliwie, to co tam zastalam bylo bardzo bliskie moim wyobrazeniom:)

      Delete
  13. śliczne impresje Monika ! .. dla mnie chyba tylko jedno słowo i obrazy ,... Utrillo :^)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie kojarzylam nazwiska, ale juz wiem :) Tak, zdecydowanie tak i jszcze mi osobiscie z Blanchardem i Afremowem. Dziekuje Piotrze.

      Delete
  14. Paryż to muzyka E. Piaf, Paryż to Moulin Rouge, i moda, szyk, elegancja, kawiarenki aktywnie zasiedziałe przez przez licznych.
    Paryż to również Paryżanie ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ladne, mile dla oka i ucha skojarzenia :)

      Delete
  15. piękne migawki ;), dla mnie wspomnienie Paryża to smaki, kolory i strajki niemal wszystkich muzeów ;)...oraz baletnice w niemal pustym niemal pustym D'Orsay ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ciekawe te baletnice ? Dla mnie strajki, to londynskie metro :)

      Delete
  16. Fajny jest Paryż. Fajny :) Kojarzy mi się ze stylem, świetnie ubranymi ludźmi, cudownymi piekarniami i małymi targami na ulicy w różnych dzielnicach miasta.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aż poczułam zapach z tych piekarni i się rozmarzyłam :) Paryż ♥

      Delete
  17. Jaki cudowny musi być Paryż. Pięknie tam! :)
    Muszę koniecznie kiedyś się tam wybrać.

    Pozdrawiam serdecznie i obserwuję.
    Birginsen.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wybierz, warto chocby raz zobaczyc na wlasne oczy. Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  18. Miły spacer, dałeś mi w Paryżu.

    Wolałbym w trasie biorąc windy, ale to było nieuniknione, wchodzenie po schodach

    Pocałunki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wchodzenie po schodach bylo fajne :) Saludos.

      Delete
  19. A mnie kojarzy się jedynie z wieżą Eiffla. Ale to dlatego, że jeszcze nie miałam okazji zobaczyć Paryża na własne oczy i poczuć jego klimatu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie sie Paryz kojarzyl/kojarzy z wieloma rzeczami, ale nie z wieza. Nie wiem dlaczego, bo wieza robi ogromne wrazenia widziana na zywo i z bliska.

      Delete
  20. Nie byłam niestety jeszcze w Paryżu, a nie ukrywam, że bardzo bym chciała tam być, ale i kiedy słyszę Paryż od razu widzę kawiarenki, stoliki wystawione na chodnikach i piękne narożne kamieniczki. Bardzo chciałabym zapuścić się w boczne, mało uczęszczane uliczki tego miasta i poczuć jego klimat.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kawiarenki, to obowiazkowy punkt programu :)

      Delete
  21. Estas imagenes tienen un sabor a París increíble....Hasta el olor a croissant parece llegar!
    SAludos,

    ReplyDelete
  22. ja właśnie taki Paryż jak pokazałaś widzę słuchając Joe Dassina. Mój tata bardzo go lubił, dlatego w dzieciństwie dość dużó tego było:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Joe Dassin i paryska atmosfera musza byc ponadczasowe:)

      Delete
  23. Piękne zdjęcia. Powodzenia w konkursie:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie biore udzialu ze wzgledu na miejsce zamieszkania i brak polskiego adresu, ale zachecam :)

      Delete
  24. Piękne skojarzenia i zdjęcia. W moim odczuciu Paryż to bardzo atrakcyjne miasto. Przyznam jednak, że podczas trzydniowego pobytu zwróciłam także uwagę na stosunkowo małą ilość rodowitych Francuzów. Narzucający się imigranci za to wypełnili tę lukę. Dodatkowo stolica wydała mi się niemile pachnąca oraz brudna. Pomimo tych minusów uważam, że miejsce to warto odwiedzić, bo jest b. ładne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Duze miasta niestety maja to do siebie, ze jest w nich i brudno i czasem nieciekawie i ze nie tylko praworzadni ludzie w nich zyja:)

      Delete
  25. Paryż jest jak sen, na razie tylko o nim marzę, ale wierzę, że kiedyś tam pojadę. Nieodzownie kojarzy mi się z pięknymi kobietami i wieżą Eiffla, tak po prostu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zycze Ci zebys mogla sie tam znalezc i zweryfikowac rzeczywistosc z wyobrazebiami.

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...