a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Saturday, 7 February 2015

Un paseo por el Paseo


Zdaję sobie sprawę, że na myśl o Majorce widzimy plażę, słońce i dzikie tłumy upajające się zasłużonym urlopem. Plażowo - hotelowe lenistwo rzadko komu chce się przerywać tylko po to, żeby  coś zwiedzać.  Ewentualnie tylko jakaś milusia i  koniecznie  z piękną plażą zatoczka na wschodnim wybrzeżu jest w stanie  wyrwać nas z objęć hotelowego leżaka.  No dobra,  żeby nie było że byliśmy i nie widzieliśmy  odhaczmy jeszcze tę katedrę w Palmie. 


A może by tak na spacer bez celu? Ot tak,  idąc przed siebie i rozglądając się na boki? Proponuję spacer po Paseo Marítimo  w Palmie.
Spacer rozpoczniemy od słynnej Katedry właśnie, znanej tutaj jako La Seu. Jednak tym razem , nie skupimy się na katedrze, tylko ją ominiemy udając się na zachód wzdłuż zatoki.


Mijając po lewej stronie,  sztuczne jezioro z fontanną na jego środku, kierujemy się w prawo w stronę, znajdującego się tuż przy katedrze - Pałacu Almudaina, oficjalnej siedziby króla w czasie jego wizyt na Majorce. Naprawdę rodzina królewska w czasie letnich pobytów zajmuje pałac Marivent, a Almudaina służy celom reprezentacyjnym jedynie.


Mijamy La Lonja lub Sa Llotja,  dawną giełdę morską, teraz zaadoptowaną na potrzeby sztuki. 


Po jednej stronie towarzyszą nam mury miejskie, a po drugiej port morski skąd odpływają promy i dakąprzybijają wszelkie  dostawy towarów.


Na horyzoncie,  na szczycie góry możemy podziwiać Castillo de Bellver, średniowieczny okrągły zamek warowny.

Mijamy park i la Puerta de Santa Catalina, czyli bramę Świętej Katarzyny, jedną z niegdysiejszych bram miejskich i już oto  jesteśmy na Paseo Marítimo

Obszar Paseo Marítimo,  podobnie jak  i obszar  przylegajacy do  katedry od strony morza, to  tereny  wydarte morzu  i to nie tak dawno, bo zaledwie w drugiej połowie XX wieku.


Patrząc na szeroką Avenida Gabriel Roca i  trudno sobie wyobrazić brak pędzących samochodów, kilku pasów ruchu poprzecinanych rzędami wysokich palm,  szerokich deptaków po obu stronach, a zamiast tego jedynie wodę.


Zabudowa dzisiejszego Paseo Marítimo, zdominowana jest przez  hotele wybudowe tutaj w większości w latach sześćdziesiątych, w czasie boomu turystycznego. 



Sięgające prawie że nieba,  wysokie budynki tłoczą sie jeden na drugim, jakby przepychały się między sobą, który wyżej podskoczy.



Za dnia Paseo Marítimo, to bardzo spokojne miejsce, z rzadka tylko otwartymi restauracjami z ofertą dla  nielicznych o tej porze turystów.


Nocą natomiast Paseo Marítimo się przeistacza.  Jak za dotknięciem magicznej różdżki,  znikąd pojawiają się bary, kluby i  dyskoteki.


Do  ukrytych za dnia  wśród zieleni, molochów dyskotekowch takich jak  Tito’s czy Pachá, ustawiają się długie kolejki beautiful people a zagubiony wśród nowoczesności wiatraczek drży od rytmów techno wydobywając się z jego wnętrza.


Przytulna  i cicha przystań jachtowa Dársena Can Barbara, nocą oczywiście także  zapełnia się ludźmżądnymi  się bawić do rana choć, jak widać  zatoczka i za dnia wygląda zjawiskowo. 


Przy Dársena Can Barbara spacer proponuje zakończyć. Droga oddala się od morza i widoki ze spektakularnych przechodzą w bardziej  industrialne. 

67 comments:

  1. W porze, gdy nie ma tłumów ( czyli najczęściej w czasie siesty ) porty i nadmorskie deptaki są moimi ulubionymi miejscami w portowych miastach...Co prawda upał okrutny ale wolę to niż dzikie tłumy :).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiem o czym mowa, szczesliwie Maritimo jako takie nigdy za dnia nie jest zbyt oblezone, byc moze w niedziele jest bardziej oblegane. Tutaj za bardzo nie ma kafejek, ani sklepikow, po prostu z jednej strony woda, z drugiej wysokie mury. W nocy natomiast to co innego i na pewno wiesz o czym mowa:) Po drugiej stronie miasta owszem, tam jest tloczno i deptakowo.

      Delete
  2. Czasem jednak potrzeba wybrać się na takie wakacje, by chwilę odpocząć, a nie tylko zwiedzać, 'bo musze coś odhaczyć'.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdecydowanie popieram, lubie nic nie robic. Gorzej jesli ktos nie ma ochoty, ale mimo tego zwiedza tylko daltego, zeby odhaczyc. Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  3. Nie przepadam za klimatami all-inclusive. I choć nigdy nie byłam na tego typu wakacjach, jakoś mnie nie ciągnie, nawet żeby spróbować. Czuję, że bym się wynudziła za wszystkie czasy. Ale kto co lubi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapewniam, ze zaden all inclusive nie oferuje 2-3 odzinnego spaceru, po ulicy gdzie tylko statki i samochody :)

      Delete
  4. Jakby przypadkiem posada a nawet sama reprezentacyjna miejscówka pana króla się zwolniła, to ewentualnie w ostateczności reflektuję!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przez chwilie byl nawet vacant, ale rozumiem, ze to tylko w ostatecznosci :)

      Delete
  5. Na Palmie jeszcze nie byłem, choć pojawiała się ona na blogu. To prawda, że Majorka może i kojarzy się z lenistwem, plażowaniem i morzem. Ale też skrywa w sobie wiele interesujących miejsc jak np. jaskinie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na Palmie to ja tez nie, mam lek wysokosci:)

      Delete
  6. Jeśli wyjeżdżam na wakacje, zwiedzam. :-) Plaża znudziłaby mnie pierwszego dnia odpoczynku; spacery, podziwianie zabytków i widoków - to coś dla mnie. Tu szczególnie zainteresował mnie średniowieczny zamek, Castillo de Bellver. Na pewno nie odmówiłabym sobie wycieczki w takie miejsce. :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Castillo de Belver oprocz tego, ze jest jednym z trzech, jesli sie nie myle, okraglych zamkow na swiecie, to bedac tam, ma sie widok na cala zatoke i Palme, widok jest z tycH zniewalajacych.

      Delete
  7. Ago several years, I was in that place with the difference which was in February and the time was cloudy.

    I like their beautiful colors and his luminosity.

    Kisses

    ReplyDelete
    Replies
    1. Luminosity was what I was looking for in this time of the year :) Besos

      Delete
  8. W każdym miejscu można odkryć piękne zakątki. Majorka ma z pewnością o wiele więcej niż plaże :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ma tez gory, lasy, miasta i wioski ;) A powaznie Majorka to piekna wyspa.

      Delete
  9. Te miejsca i ten czas bez tlumow - o tak. Pieknie tam.
    Nawet najpiekniejsze miejsca moga zmeczyc czlowieka tlumem. Majorka jeszcze przede mna ;)

    ReplyDelete
  10. Wybierz sie kiedys na Majorke, najlepiej w sezonie od pazdziernika do maja, czyli poza sezonem:) Moze odkryjesz ja dla siebie?

    ReplyDelete
  11. Hello Monika,
    Wonderful pictures!! That must be a lovely place to be.
    Beautiful the shot with the fountain and an amazing sky. Wonderful palm trees and a fantastic harbor with wonderful boats. Hmmm..!!

    Many greetings,
    Marco

    ReplyDelete
    Replies
    1. It is lovely place, indeed. Thank you Marco.

      Delete
  12. Lubię zwiedzać bez tłumów:) Nie lubię nic nie robić, wtedy głupoty przychodzą do głowy:D świetne zdjęcia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja lubie nic nie robic, a ze glupoty do glowy przychodza, to fakt :)

      Delete
  13. Przypominam sobie Majorkę z poprzedniego posta i tak sobie myślę, że na pewno wybrałabym się tam poza sezonem. Kurort piękny i luksusowy przyciąga tłumy ludzi a ja nie szczególnie czuję się w takich miejscach w sezonie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozumiem. Tez staram sie szukac miejsc mniej ludnych, a jesli nie to chociaz w porach mniej uczesczanych.

      Delete
  14. Pięknie tam i jeśli bym pojechała to z pewnością poza sezonem. Byłaby i plaża i zwiedzanie. Za tłumem turystów nie przepadam, lubię jednak wieczorne spacery po ulicach miejscowości i poczuć jego atmosferę. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Poza sezonem mozna w koncu spokojnie odetchnac, ale i w sezonie mozna znalezc mile i ciche miejsca. Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  15. Pięknie tam, fajne zdjęcia zrobiłaś! Widać ze wakacje się udały! Nie ma to jak udany wypoczynek!

    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post: www.homemade-stories.blogspot.be

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dla niektorych Majorka to po prostu dom,- niekoniecznie wakacje :) Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  16. Kiedyś bardzo chciałam lecieć na Majorkę, później mi się odechciało przez te tłumy i molochy przybrzeżne, ale na Twoich zdjęciach można zobaczyć coś innego, coś co przekonało mnie, że to miejsce ma swój urok. Chyba znowu chciałabym polecieć na Majorkę:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Majorka zdecydowanie ma swoj urok! Ciagle jeszcze mozna tam znalezc zagubione wioski z jednym barem i jednym sklepem i gdzie turysty nie uswiadczysz:) A sama natura pieknie obdarowala wyspe. I dziekuje, moim celem jest pokazanie 'mojej' Majorki, ktora zdecydowanie sie rozni od tej plakatowej z buir podrozy:)

      Delete
  17. Idealne zdjęcia w czasie polskiej zimy!
    Nie znoszę jej, za to takie klimaty to mój żywioł.
    Bardzo podnoszą mój nastrój.
    Pozdrowienia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje. Moim zamiarem bylo ocieplic troche zime :)

      Delete
  18. U mnie sypie śnieg-w końcu, a tu takie zdjęcia, to ja już nie chcę tej zimy, chcę Majorkę ;)

    ReplyDelete
  19. Piękne fotografie! Dziękuję za wizytę u mnie i pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. O na pewno bede czestszym gosciem, milo mi ze zawitalas tez do mnie:)

      Delete
  20. Fajny spacer, czuję się jakbym tam naprawdę była i czuła to ciepło, słońce i morze. Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sama potrzeboealam sie troche ogrzac, chocby to bylo dzieki zdjeciom:)

      Delete
  21. Pięknie! Słońce, palmy, przystań jachtowa...Ale zachwyciło mnie zdjęcie czwarte: Co za prześliczne gotyckie maswerki i portal wejściowy ! Pozdrawiam serdecznie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. La Lonja to rzeczywiscie piekny budynek, tez nigdy. Nie moge przejsc kolo niego obojetnie:)

      Delete
  22. Twoje piękne zdjęcia uświadomiły mi czego mi brakuje- słońca, palm, kolorów, bo za oknem u mnie tylko śnieg :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje, moze chociaz dzieki zdjeciom udalo mi sie dodac troche ciepla do szarosci i ponurosci?

      Delete
    2. jak na razie śnieg przykrył szarość i ponurość- ogarnęła mnie wszechobecna, jednolita biel. Jest trochę jaśniej:) Luty nazywam miesiącem " z górki", kończącym zimę. Teraz już tylko będzie cieplej, dni będą dłuższe. Tęsknie za słońcem... Ciągle mnie to zadziwia jak pogoda ma na mnie wpływ:)

      Delete
    3. Doskonale rozumiem, wyjscie z domu od pazdziernika do marca kosztuje mnie duzo wysilku i jak tylko moge to siedze pod kocem, koldra i nic nie robie, czekam po prostu wiosny:)

      Delete
  23. Nie mogę patrzeć na takie zdjęcia, bo szlag mnie trafia że siedzę w PL :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez mam szaro i pomuro (no dobra dzisiaj akurat slonecznie), ale wlasnie takie zdjecia przenosza mnie choc na chwile w cieplejsze miejsca:)

      Delete
  24. Nie jestem zwolenniczką wylegiwania się na plaży, nie lubię smażyć się na słońcu, nie dla mnie wszystkie te all inclusive i pięciogwiazdkowe hotele, drinki za friko i balangi do rana. Natomiast uwielbiam snucie się bez celu, choć najczęściej cel jest natychmiast pojawia na horyzoncie, a nawet całe mnóstwo celów. Na twoich zdjęciach dojrzałam też parę takich.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Taki mialam ukryty cel:) Idac bez celu mozna natknac sie na przynajmniej inspiracje do celu :) Niech zgadne Katedra, Palac Almudaina, La Lonja, Zamek Bellver?

      Delete
    2. Wszystkie razem i każde z osobna, a do tego stoliczek w kawiarence a także motorówki, żaglówki i wszelkie jednostki pływające. Uwielbiam obserwować wszelkie akweny wodny i wszystko co pływa. Miasto portowe zawsze ma dla mnie jakiś niepowtarzalny urok, jak okienko na świat.

      Delete
    3. Tez uwielbiam miasta portowe i morze i plaze, i wcale nie musze sie wylegiwac (rzadko to robie prawde powiedziawszy), ale wszystko co morskie wplywa dobrze na moje samopoczucie :)

      Delete
  25. Lubię spacery bez celu. Ot wyznaczyć sobie jakiś punkt i zaglądać w każdą dziurę po drodze. W twoim przypadku każde miejsce, do którego doszłaś jest cudownie barwne. Szczególnie o tej porze roku ogląda się to jak dobry serial. Dziękuję za piękną podróż :)

    ReplyDelete
  26. Miło zobaczyć zdjęcia ze słonecznej Majorki w mroźny zimowy wieczór. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chcialam ocieplic troszke atmosfere :) Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  27. aż serce wyrywa się samo do tych widoków by tam być na miejscu :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mi pomagaja takie widoczki jakos zime przetrwac:)

      Delete
  28. marzę, by kiedyś móc tam polecieć :(

    ReplyDelete
  29. Buen paseo monika con ese sol mediterraneo, que tanto apetece ahora con el frio.
    Preciosas fotos con una luz estupenda.
    Un beso

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ay sol... me ace falta :) Gracias. Abrazos.

      Delete
  30. Ale pięknie.
    Marzę aby zobaczyć to piękne miejsce.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  31. Dsede luego un paseo estupendo...un abrazo desde Murcia.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...