a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Monday, 14 September 2015

Kolorami malowany Reykjavik


Wbrew pozorom, i tutaj zaprzeczę sama sobie, pisząc o tym, jak bardzo zmarzłam na Islandii, Reykjavik wcale nie jest aż tak zimnym miastem na jakie wskazywało by jego położenie, tuż przy kole podbiegunowym. To ciepło, to zasługa prądu morskiego Golfsztromu, który ociepla   południowo zachodnie wybrzeża Islandii.



Zimą temperatury oscylują wokół 0°C, a to całkiem przyjemnie w porównaniu z tym, co oferuje  zima w Polsce, żeby nie było tak kolorowo, latem te temperatury wzrastają zaledwie do około 10°C,  a 13°C, to już  jest gorąc.



W centrum Reykjaviku możemy natknąć się na małe jeziorko Reykjavíkurtjörn,  zupełnie nie reykjavickie jak na moj gust, bardziej przypominające mi genewskie z tym  laskiem i willami.


Przechadzając się po centrum miasta, prędzej czy później dotrzemy do morza.


Stary port w Reykjaviku to malownicze miejsce, z kolorowymi zabudowaniami portowymi, piskiem ptaków  i skrzypem kutrów chwiejących się na wietrze.



To stad odpływają statki wycieczkowe w poszukiwaniu wielorybów i maskonurów, tutaj też mieści  się wiele eleganckich  restauracji i przytulnych kawiarni.


A tu jeszcze troche kolorów i starej zabudowy.








Nadziwić się nie  mogłam  stolikom na zewnątrz, co chwila jak nie deszcz to zawierucha, a tu przy każdej kawiarence, barze czy restauracji stoliczki, krzesełka, obrusiki, świeczuszki, jakby to było lato i deptak  nad Morzu Śródziemnym.




Zdjęcia muszą być z pory nijakiej, ale uwierzcie mi, że w porze bardziej ludnej, reykjawiczanie siedzą nie tylko przy stolikach, ale także na schodach kawiarni i z drinkiem w ręce, rozkoszują się zarówno  słońcem jak i  deszczem. 







Dalszy ciąg centrum miasta.







 I znowu morze.


Tutaj budynek nowoczesnej hali koncertowej Harpa, która zdecydowanie lepiej wygląda jak się jej przyjrzeć z bliska.






Sólfar czyli Słoneczny Podróżnik, to rzeźba  symbolizująca  odkrywanie nowego i nieznanego. 


Reykjawicka zabudowa to nie tylko kolorowe budynki pokryte falistą blachą, biały to też wdzieczny kolor.




Za to poza starym miastem, nowsze dzielnice  wyglądają dość jednostajnie, pełno tu  stojących rzędami obok siebie, betonowych jednakowych budynków.


Niektóre ulice, długie i szare, kojarzyły mi się z ulicami Wałbrzycha, tyle że wałbrzyskie ulice nie schodzą ku morzu. 


Szczęśliwie takie skojarzenia miałam tylko od czasu do czasu, szarość często przełamywana jest kolorem, a nawet całą masą kolorów i tymi kolorami zakończę na dzisiaj.












35 comments:

  1. Coś przeczuwam, że tam na miejscu spodobałoby mi się. Skandynawsko, północno w każdym calu. Jakiś czas temu zerkałem nawet na ceny biletów żeby polecieć na Islandię. Nawet nie są w jakichś nienormalnie wysokich cenach. Już bardziej bym się pewnie przejmował cenami na miejscu, które jak czytałem, słyszałem niskie nie są - drożej niż np. w Norwegii czy Szwecji.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szczerze powiem, ze pokonalo mnie przelicznie tych tysiecy koron na funty:), jednak tanio to raczej nie jest.

      Delete
  2. Urocze miejsce, cudne. Temperatury są ok, nawet lepiej niż w Polsce. Chętnie bym sie tam wybrała.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Temperatury nie takie strasze, gorzej z tym co im towarzyszy: wiatr, deszcz, ciemnosc...

      Delete
  3. Uwielbiam to miasto, mimo że akurat ja wymarzłam w nim na maksa. I to nawet nie przez niską temperaturę, co przez okropnie mroźny i silny wiatr. Ale warto było, bo Reykjavik jest wspaniały :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. J a tez zmarzlam mocno, ten wiatr byl straszny!

      Delete
  4. Brrr... Zimno. Ale plusem jest, że nie ma takich dużych wahań temperatur. Przynajmniej nie trzeba mieć tam tysiąca kurtek na każdą porę roku :) Cóż, w przyrestauracyjnych "ogródkach" nie chciałabym siedzieć, nawet w najcieplejszej porze.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No tak, odpada zmiana garderoby z zimowej na letnia, ale co z przemoczeniem, jedna kurtka nie zdazy wyschnac, a juz druga jest mokra ;)

      Delete
  5. Zimą nie aż tak zimno, ale lata mają nieprzyjemne. Zabudowa piękna. Fajnie byłoby się tam powłóczyć z aparatem.

    ReplyDelete
  6. Już widze się spacerująca przy tym porcie - jak dla mnie najbardziej urokliwym miejscu, znalazłabym jakąs klimatyczna knajpkę i rozgrzałąbym sie grzanym piwkiem patrząc w toń morską...;) Ale sie rozmarzyłam...
    Fajnie, ze mimo tej pogodowej burej aury jest u nich tak dużo kolorów :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Port urokliwy, ale zimno nie pozwala na dlugie spacery:)

      Delete
  7. Piękny napędowe , w której można nauczyć nas , ciekawe rogi.

    Pocałunki

    ReplyDelete
  8. Jak dla mnie bomba ! Gdybym nie miała w domu samych zmarzluchów to wybrałabym kierunek na północ ;D

    ReplyDelete
  9. I like this serie very much Monika! Reykjvik has beautiful colourful houses and nice seaviews.
    greetings from Belgium

    ReplyDelete
  10. Chciałabym tam być i widzieć to na żywo :)

    ReplyDelete
  11. Zdecydowanie moje klimaty! Mogłabym się tam szwendać, bez końca!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Naprawde? Podziwiam bo zimno straszliwe:)

      Delete
  12. Zdecydowanie wolę oglądać zdjęcia niż jechać tam i "marznąć" jestem ciepłolubna i 10 czy nawet 13 stopni to dla mnie bardzo zimno. Bardzo fajna relacja. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. JesTem ogromnym zmarzluchem, a jak tam bylam temperatury nie przekraczaly 8 st. ,padalo I wialo czulam sie jak zdobywca bieguna jakiegos, ale fajnie bylo:)

      Delete
  13. Cudne i takie kolorowe, ale dla mnie za zimno i tak:) Moja Córcia tak chciałaby pojechać na Islandię, zauroczyły ja zdjęcia w podręczniku z geografii jeszcze w gimnazjum:)

    ReplyDelete
  14. Z chęcią zmarzłabym trochę w Reykiaviku bo widoki rekompensują sine dłonie i skostniałe stopy :). Aczkolwiek 13 stopni latem to zgroza lekka :). Fajnie, że tam dotarłaś!

    ReplyDelete
  15. Rzeczywiście białe budynki też wyglądają dobrze, a ten domek w kolorze- jasny błękit niemowlęcy- uroczy. W porcie zawsze coś się dzieje, więc jest co oglądać. Zima - jak najbardziej do przyjęcia, a latem jednak temperatura mogłaby być o kilka stopni wyższa- 20 stopni, a byłoby super. Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  16. Rzeczywiście białe budynki też wyglądają dobrze, a ten domek w kolorze- jasny błękit niemowlęcy- uroczy. W porcie zawsze coś się dzieje, więc jest co oglądać. Zima - jak najbardziej do przyjęcia, a latem jednak temperatura mogłaby być o kilka stopni wyższa- 20 stopni, a byłoby super. Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Odczuwalnosc temperatur i tak jest nizsza niz wskazuja to termometry, brr, zimno straszliwe, ale warto posmakowac tego zimna :)

      Delete
  17. W kontekście mojej złej tolerancji upałów i umierania na migrenę co drugiego dnia tegorocznego lata taka wyprawa jest bardzo kusząca. No cóż, tylko te wiatry- też migrenogenne. Za to miasteczko niezwykle zachęcające, i barwne i z dostępem do dużej wody i niebanalne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Upalow, co prawda nie ma, ale wiatry okropne, chociaz miejsce i tak godne uwagi.

      Delete
  18. Precioso contrastes de colores.Buen destino de vacaciones ;)
    Un beso.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...