a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Saturday, 10 October 2015

Książka (nie tylko) w podróży


Przyszedł czas na podjęcie rękawicy rzuconej mi przez Fidrygaukę. Migałam się długo i starannie przed wszelkimi wyzwaniami i wyznaniami, nie wiem czy to urok Fidrygauki czy chwilowa niepoczytalność sprawiły, że się zdecydowałam odpowiedzieć na tych  kilka(naście) pytań.


1. Czy masz ulubione miejsce do czytania w domu?
Rzadko czytam w domu. Dawno, dawno temu,  potrafiłam czytać wszędzie: na łóżku przy biurku,  w fotelu, nad garnkiem, na podłodze... 


2. Zakładka czy świstek papieru?
Nic. Pamiętam gdzie skończyłam, albo mi się wydaje, że pamiętam, a w czytniku, nie trzeba nawet pamiętać, bo otwiera się na ostatniej czytanej stronie.  Zdarza się mi miewać zakładki z bibliotek, kończą tak jak zaczęły,  raz wsunięte w książkę i zapomniane. 


3. Umiesz przerwać lekturę w dowolnym miejscu, czy musisz doczytać do końca rodziału, strony, itp.?
Jako, że mało czytam w domu,  ale za to  dużo wszędzie indziej np. w pociągu, autobusie, samolocie itp. przerywanie lektury mam opanowane do perfekcji, oczywiście wolałabym doczytać do końca, choćby rozdziału, ale nie zawsze jest to możliwe.


4. Czy jesz lub pijesz przy czytaniu?
Tak. Od dziecka tak miałam, że najlepiej mi się jadło w towarzystwie książki i tak mi pozostało.


5. Wielozadaniowość. Muzyka, telewizja w trakcie lektury?
Nie. Bardzo nie. Przyjmuje tylko dźwięki ,naturalne’ takie jak: szum pociągu, gdzieś w tle CICHE rozmowy, wszystko to co mnie otacza i nie mam na to wpływu.


6. Jedna książka na raz czy kilka?
Raczej jedna, chyba że jedna mało mnie zainteresuję i ją odkładam na pół roku powiedzmy, a w międzyczasie czytam inne książki, ale to chyba ciągle i tak jest jedna czytana. 


7. Czytasz w domu czy wszędzie?
Zdecydowanie wszędzie. Czy to w  drodze do pracy, czy w pracy,   czekając na samolot, leżąc na plaży...  tak, czytam w wielu miejscach.


8. Czytasz głośno czy po cichu?
Czytam głośno jedynie  dzieciom i  bardzo to lubię. Przeistaczam się wtedy w Tatę Muminka, Czerwonego Kapturka, czy innego bohatera. No, staram się po prostu.



9. Zerkasz w nieprzeczytane części książki, przeskakujesz strony?
Nie zerkam, chociaż jako dziecko, czytałam ostatni akapit przed zakończeniem czytania. Lubię czekać na to co się wydarzy, lubię być zaskakiwana. Przerzucam natomiast czasem strony, szczególnie jak książka jest bardzo taka sobie, wtedy sprawdzam, czy w ogóle jest sens dalszego czytania, czy może się nie zmuszać i odłożyć?


10. Łamiesz grzbiet książki, czy wolisz,  żeby pozostał jak nowy?
Nie łamię, chociaż zostawiam książki otwarte grzbietem do góry. 



11. Piszesz w książkach?
Nie. Byłam uczona, że książek nie wolno niszczyć. Odczuwam niemal fizyczną bolesność kiedy zdarzy mi się coś delikatnie podkreślić ołówkiem,  a to i  tak,  tylko w podręczniku!



12. Nietypowy bibliofilski gadżet/wymarzone miejsce na książki?
Wymarzone miejsce, to piękna prywatna biblioteka, z wygodnym fotelem, ciepłym światłem, ogromnymi oknami, balkonem, ciężkimi kotarami i świętym spokojem.

Do tablicy wywołuję: ObieżyświatkęAgnieszkęGucięmal i Lenę.

47 comments:

  1. Pytania które potrafią podzielić książkomaniaków na wrogie sobie obozy.
    Czytałam twoje odpowiedzi i sama sobie odpowiadałam i mimo, że większość niby taka sama to jednak czytam trochę inaczej. :)
    Mam książki, które traktuję jak skarb i uważam, żeby nie ubrudzić, nie pomazać, nie zagiąć kartki... ale są takie (i są to przewodniki) po których piszę, podkreślam, zaginam co ważniejsze strony... Wszystko po to, żeby potem znaleźć na szybko to czego potrzebuję. Także style czytania całkiem skrajne. :)
    Pozdrawiam! (Ps. Bardzo ładny blog :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Prawda? Kazdy ma jakies swoje male rytualy. Zaginanie kartek, moim zdaniem okropne :) Dziekuje za odwiedziny i zapraszam ponownie. Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  2. Przyjmuję wyzwanie :) I też najlepiej mi się je przy lekturze, nie wiem czemu?:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cieszy mnie to bardzo, juz ciekawa jestem odpowiedzi :) Jedzenie z ksiazka, to jakby jesc w najlepszym towarzystwie, choc podobnoo to nieeleganckie :)

      Delete
  3. Okazuje się, że nawyki czytelnicze to ciekawa i indywidualna sprawa. Podzielam marzenie o miejscu na książki, wyobrażam sobie moje w podobnej bibliotece. :-) Ja (niestety, bo bardzo nad tym ubolewam), piszę w książkach; są pełne podkreśleń, wykrzykników, zakładek, czasem ołówkowych rysunków. Pozdrawiam Panią serdecznie. :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ksiazki z dusza:) Nie neguje, po prostu sama tego nie robie. Taka biblioteka z polkami od podlogi po sufit, marzenie :) Pozdrawiam rownie serdecznie.

      Delete
  4. I like this serie pictures with books. The photo with the three people sitting on the bench and reading is fantastic.
    Greetings, Hilde

    ReplyDelete
    Replies
    1. The three people on that bench were amazing :)

      Delete
  5. Hermoso reportaje, todo ello relacionado con el tema de los libros y su lectura.

    Generalmente siempre que me pongo a leer, lo hago en casa y cuando tengo un rato libre.

    Besos

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gracias, todo depende de uno, me gusta leer cuando viajo o tengo que esperar en algun sitio, en casa ahora menos, el internet consume bastante tiempo :)

      Delete
  6. Też marzę o swojej biblioteczce, miałabym w końcu porządek, a tak książki walają się wszędzie. Też nie lubię pisać po książkach, wkurza mnie to, ale bez zakładki ani rusz:) muszę ją mieć i już!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kazdy ma swoje upodobania, co do czytania, a biblioteka tak, to marzenie.

      Delete
  7. Dziękuję za zaproszenie. Wydawało mi się, że u kogoś odpowiadałam na te pytania, ale postaram się raz jeszcze to zrobić. Może okaże się, że to co napisałam jakiś czas temu i to co napiszę za jakiś czas- to będą nieco różne wersje tej samej odpowiedzi. I już mi wstyd, że czasami zaznaczam sobie coś ołówkiem w książkach (na usprawiedliwienie- wyłącznie we własnych, nie pożyczonych, czy bibliotecznych, te traktuję jak relikwię, nawet, jeśli noszą ślady zgoła innego traktowania.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ciekawa jestem Twoich odpowiedzi. Widzialam u Ciebie taka chyba podobna zabawe jakis czas temu, ale mam nadzieje, ze pytania sie nie powtarzaja.

      Delete
  8. Kocham czytać i kocham książki, ale papierowe, nie wyobrażam sobie siedzie z czytnikiem. Choć może kiedyś mi się odmieni? Kto wie...

    Również czytam wszędzie i raczej jedną książkę jednocześnie, ale zakładek zdecydowanie używam. Wszędzie, gdzie jadę staram się jakąś kupić :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja dlugo marzylam o czytniku, chyba jeszcze zanim go wymyslili:) Pozniej dlugo (przez kilka lat) ogladalam w katalogu czytnik Sony chyba, ale cene mial wtedy kosmiczna, ale przeczekalam i jak w koncu kupilam swoj, uwazam ze to jeden z lepszych zakupow w moim zyciu:)

      Delete
    2. Ja tak samo! Wreszcie mam czytnik, bo po pierwsze nie mam wymarzonej biblioteki (w wynajmowanym mieszkaniu, he, he), a po drugie nie nadążam już ze zwożeniem książek z Polski. Powoli się przekonuję do czytnika, choć ... na razie nie mam czasu rozgryźć instrukcji obsługi :)))

      Delete
    3. Fidrygauko, ja zwozilam ksiazki z Hiszpanii i kupowalam, oczywiscie te najgrubsze, zeby na dluzej starczaly:) Do ksiazek po angielsku musialam dorosnac ;)

      Delete
    4. Fidrygauko!
      Jakże miło to czytać. Nie trzeba rozgryzać instrukcji obsługi, czytniki są intuicyjne, zwłaszcza te dobre.
      Ja też nie mam dużej biblioteki. Ebooków też nie mam dużo. Dbając o swój kręgosłup nauczyłam czytać się w domu.

      Delete
  9. Ojej widzę, że wiele nas łączy jeśli chodzi o czytanie, też uwielbiałam na głos czytać Córci książki i też czytam wszędzie, ale bez zakładki ani rusz...:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kazdy moze podlaczyc sie do zabawy, chetnie poznam Twoje upodobania:) Czytanie dzieciom jest fajne, tylko nie jestem pewna kto sie lepiej przy tym bawi;)

      Delete
  10. Uwielbiam czytać:) I każde miejsce i każda pora jest dobra na książkę:)
    ściskam cieplutko

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przyznam racje, wiele nie potrzeba, zeby czytac. Nigdy nie zrozumiem ludzi, ktorzy nie czytaja w ogole.

      Delete
  11. Czytać lubię w domu siedząc na kanapie i używałam zakładki :). Bardzo podobały mi się Twoje odpowiedzi na wyzwanie Fidrygauki . Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. O, to tak luksusowo:) Ja rzadko czytam cos w domu, oprocz zwyklych codziennych spraw, internet, komputer mi zjada czas, chyba powinnam pomyslec o odwyku:) Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  12. Ha! Oczywiście, że mój urok osobisty! Ale się długo kryłaś, Tajniaku!
    Nie chciałam się narzucać :)
    Ale w końcu spotkała mnie miła niespodzianka.
    Tylko, no proszę Cię, dlaczego dałaś zdjęcie książki Kate Fox pod komentarzem o takich sobie książkach i zmuszaniu się do czytania??!!!
    Mam nadzieję, że to przypadek.
    Ja czytając tę książkę śmiałam się w głos i ostrzę sobie klawiaturę na jej opisanie (już od paru lat, he, he, ale ciągle się nie mogę zebrać :))))
    Dziękuję za udział w zabawie.
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczywiscie, ze urok osobisty:) Nie krylam sie, fakt, zajelo mi troche czasu napisanie odpowiedzi (urlopowalam sie, to mam wymowke), a jak juz napisalam ,to wydawalo mi sie, ze zostawilam tez komentarz u Ciebie, ale najwyrazniej tylko mi sie wydawalo:). Zdjecie Tej ksiazki zaraz przestawie, bo rzeczywiscie tak sie moze kojarzyc, a jak obie wiemy, to nie prawda:)

      Delete
  13. Witaj Moniko :)
    Z chęcią odpowiem na Twoje pytania :) Jeśli można, zrobię to tutaj u Ciebie na blogu :)
    1. Czy masz ulubione miejsce do czytania w domu?
    Nie mam. Czytam, gdzie się wygodnie ułożę i... już! :)
    2. Zakładka czy świstek papieru?
    Zakładka. Zawsze jakąś znajdę w domu :)
    3. Umiesz przerwać lekturę w dowolnym miejscu, czy musisz doczytać do końca rodziału, strony, itp.?
    Zawsze doczytuję do końca rozdziału, nawet jak przymykają mi się oczy, kiedy czytam późnym wieczorem ;)) Po prostu muszę :D
    4. Czy jesz lub pijesz przy czytaniu?
    Czasem tak :)
    5. Wielozadaniowość. Muzyka, telewizja w trakcie lektury?
    Nie. Książka, ja i cisza. Zupełna cisza...
    6. Jedna książka na raz czy kilka?
    Zdecydowanie jedna.
    7. Czytasz w domu czy wszędzie?
    Wszędzie. W domu najczęściej, ale lubię też w podróży, latem w ogrodzie, na plaży... No...wszędzie ;)
    8. Czytasz głośno czy po cichu?
    Dla siebie - po cichu. W pracy, dla dzieci - głośno. Aktualnie na urlopie - głośno do brzuszka, mojemu Maleństwu :))))
    9. Zerkasz w nieprzeczytane części książki, przeskakujesz strony?
    Nie, nigdy :)
    10. Łamiesz grzbiet książki, czy wolisz, żeby pozostał jak nowy?
    Raczej nie łamię, chyba, ze książka, tzn. jej grzbiet jest bardzo oporny.
    11. Piszesz w książkach?
    Nigdy! Zdarzało sie tylko ołówkiem - w podręcznikach.
    12. Nietypowy bibliofilski gadżet/wymarzone miejsce na książki?
    Własna duża biblioteczka z wygodnym fotelem :))))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziekuje Agnieszko za odpowiedzi, ile to sie mozna dowiedziec przy tym :) Widze, ze biblioteka to dosc powszechne marzenie:) Pozdrawiam serdecznie.

      Delete
  14. Moniko bardzo fajnie, że podjęłaś się tego wyzwania, bo udało mi się coś więcej o Tobie dowiedzieć :) Też czytam wszędzie, często w podróży na czytniku. Czytanie w domu to dla mnie luksus, który niestety nie często się zdarza.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez tak mam, ze w domu jest duzo innych rzeczy i zwyczajny brak czasu po pracy, korzystam na inne sposoby:)

      Delete
  15. Książki to wspaniały skarb i sama również mało co czytam w domu, najwięcej w podróży.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Widze, ze wiele osob nie ma po prostu czasu na czytanie w domu, to chyba takie czasy, ze czlowiek w domu ledwie bywa.

      Delete
  16. Un gran trabajo fotográfico!!!...me ha gustado mucho cómo has compuesto las imágenes y el resultado agradable en cada fotografía, felicidades!!!

    Un gran abrazo, amiga!!! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Muy amable, muchas gracias. Saludos.

      Delete
  17. Bardzo miło mi się czytało Twoje odpowiedzi.

    ReplyDelete
  18. Son y serán siempre muy buenos compañeros ;)
    Gran post monika.
    Un beso.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Unos companeros admirables. Gracias Laura. Abrazos.

      Delete
  19. Ja też jak czytam, to tylko przy dźwiękach naturalnych lub w ciszy.
    Nigdy przy jedzeniu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie przy jedzeniu? Ja lubie laczyc przyjemnosci ;)

      Delete
  20. Książka zawsze jest w życiu przydatna tym bardziej w podróży :) pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
  21. Ja bez zakładki ani rusz. Tym bardziej, że mam skłonność do czytania kilku książek naraz. Np. jedna lżejsza, druga trochę cięższa (w kwestii treści, a nie wagi :D)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Fajnie wiedziec, ze co czlek to inny sposob czytania, az nie podejrzewalam, ze tak moze byc.

      Delete
  22. Jak dobrzez znaleźć się w takim miejscu, gdzie ludzie uwielbiają czytać. Gdzie nikt się nie dziwi i nie zastanawia, co dzisiaj brałeś kiedy z zachwytem opowiadasz o ukochanych książkach, obchodzeniu się z nimi, frajdzie nabywania ich i przebywania w ich towarzystwie. Szkoda że to tylko wirtualne miejsce...
    Mam pytanie: czy czytając dzieciom zdarza Ci się często ziewać? :) Pytam,bo mi się zdarza i to bardzo często:) Niezależnie od tego, jak interesująca jest historia lub jak mocno się wczuwam w odgrywanie postaci z bajek,

    ReplyDelete
  23. Mysle, ze to wina specyficznej mieszanki ludzkiej do znalezienia tutaj gdzie obecnie zyjemy. Ja, odkad jeszcze mieszkajac w Londynie, uslyszalam calkiem serio zadane pytanie, czy jakoby to prawda, ze ja czytam ksiazki, przestalam sie dziwic czemukolwiek, albo inaczej ciagle nie moge wyjsc ze zdziwienia, bo zawsze myslalam, ze czytanie ksiazek, to rzecz normalna, a ludzie ktorzy nie czytaja sie tego wstydza i staraja sie nie obnosic z nieczytaniem :) Nie chyba nie ziewam, az tak czesto tez nie mam okazji czytac dzieciom :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...