a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Sunday, 21 February 2016

Deià do zakochania


Osobiście jestem w Deíi zakochana - tak brzmiały pierwsze słowa mini przewodnika po Majorce, ktory stworzyłam kiedyś dla mojego znajomego i nie było to stwierdzenie naciągane, Deíá skradła moje serce. Kamienne domy , zielone okiennice, wąskie uliczki, pomarańcze, cytryny, oliwki... jak opisać to cudo?



Ukryta wśród wysokich gór, położona na wschodnim wybrzeżu Majorki Dá sprawia wrażenie nierealnej, mitycznej krainy unoszącej się w magiczny sposób nad ziemią. 









Szczelnie  oblepione budynkami i i ulicami wzgórze na którym osiadła miejscowość, wydaje się wyrastać gdzieś ze środka ziemi, a droga prowadząca do Deíi  zawieszona  w połowie wysokości między najniższym a najwyższym punktem miejscowości potęguje wrażenie nierealności tego co widzimy.


Dá zamieszkiwana była od niepamiętnych czasów, ale w kształcie podobnym do dzisiejszego znamy ją od czasów arabskiego panowania na Majorce, to właśnie arabowie nazwali ją ad daia czyli osada




Górska osada z czymś nieuchwytnym w atmosferze,  wyczuwalnym  szczególnie zimową porą w wielu miejscowościach Majorki.


 Mrocznością może?


 Trochę tej mroczności, być może i widać na zdjęciach, bo dzień, choć nie zimowy, to pochmurny. 


Ściana jaką tworzy otaczające Deíę Serra de Tramuntana, sprawia, że pogoda tutaj potrafi być zupełnie różna od tej w stolicy wyspy na przykład. 


Kiedy turyści w Magaluf czy s’Arenal rozgrzani zarówno słońcem jak i wiadrowanymi trunkami zażywają kąpieli morskich, nad Deíą w tym samym czasie,  unosi się siwy dym pochodzący z kominów dogrzewanych domów. 


Tradycyjnie, domy tutaj zbudowane są z kamienia i gliny, z małymi oknami i obowiązkowymi z drewnianymi,  zewnętrznymi i węwnętrznymi  okiennicami, które chronią zarówno przed chłodem jak i upałem, studnią w kuchni i belkami na suficie.




Domy i ulice w Deíi pną się po wzgórzu wyżej, coraz wyżej, żeby na samym szczycie spotkać mały  XIV wieczny kościółek i... cmentarz z widokiem na morze.


Jeśli ktoś po powyższym opisie nabrał przekonania, że Deía, to zapomniana przez cywilizację senna wioseczka, ten jest w błędzie, chociaż może i nie?


Prawie połowa mieszkańców Deíi, to przybysze z Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemiec, to pisarze, malarze i różnej innej maści artyści, którzy, podobnie jak najbardziej znany mieszkaniec Deíi, Robert Graves (ten od Ja, Klaudiusz) osiedlili się tu, żeby tworzyć i czerpać natchnienie z sielankowych krajobrazów.


Jak na miejscowość liczącą sobie nawet nie 1000 mieszkańców, całkiem sporo tu kawiarni i restauracji, w tym gwiazdka Michelina, jest tu też kilka galerii, a nawet rok rocznie, odbywa się międzynarodowy festiwal muzyki poważnej. 


Zadziwiające jest to, że mimo całego tego kosmopolityzmu i wielkiego świata, w Deíi nadal, tak jak dawniej tak i teraz, na tarasach, między uprawianymi tu oliwkami i cytrusami, pasą się owce, a panującą wokół ciszę, czasem przerywają dolatujące z okien kamiennych domów,  dźwięki jakiegoś bardzo pasjonującego meczu.


59 comments:

  1. Nie można nie pokochać takiego miejsca :)

    ReplyDelete
  2. Jestem mocno zauroczona tym miejscem.

    ReplyDelete
  3. Aż nie chce się opuszczać Twojego posta:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tego wlasnie oczekiwalam publikujac ten post :)

      Delete
  4. Cudowne miejsce, jestem zachwycona.

    ReplyDelete
  5. Wspaniale uchwyciłaś piękno miejsca. Mnie gdy ciągnęli na Majorkę, zastanawiałam się co ja tam robić będę, a tu zastanawiać się nie ma co, tylko w drogę!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, Majorka to nie tylko kurort dla niewymagajacych wczasowiczow. Jedz, poznaj I tez bedziesz chciala wracac tak jak ja:)

      Delete
  6. Spokojnie tam płynie czas :-)

    ReplyDelete
  7. Wiesz co, ja się Tobie w ogóle nie dziwię. Tam jest przobłędnie! Wszystko mnie zachwyca, wszystko! Deiá jest zdecydowanie w moim guście.

    ReplyDelete
  8. Wow! Nazwę zapisuję i kiedyś na pewno tam trafię! Cudowne miejsce, do zakochana!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak kiedys trafisz, czego Ci zycze, daj znac jak Ci sie podobalo.

      Delete
  9. I jak nie zakochać się w takim miejscu ?!
    Przepięknie, tęsknię za takimi, śródziemnomorskimi klimatami :>

    ReplyDelete
  10. Nie byłam na Majorce i teraz wiem, że powinnam tego żałować. Miejscowość, którą pokazujesz jest przeurocza. Spacerować jej uliczkami i podziwiać kamienne domy to sama radość. Widok z miejsca gdzie ono jest na morze jest to, co kocham. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zalowac nie trzeba, ale jak bedzie okazja to skosztuj Majorki. Ten widok na morze to wlasnie cmentarz, bardzo ciekawie usytowany, niepradwaz?

      Delete
  11. Pokazałaś mi zupełnie inną Majorkę niż ta, którą widać ze zdjęć kolorowych folderów biur podróży. Przepiękna!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zawsze staram sie pokazac ze Majorka to duzo wiecej niz wielkie hotele pelne pijanych (wstawic narodowosc wedle uznania).

      Delete
  12. Stare miasteczka, wąskie uliczki, za to między innymi kocham Włochy i Hiszpanię.
    Niezwykle klimatyczne zdjęcia :)

    ReplyDelete
  13. Chyba też się zakochałam w tym miejscu.

    ReplyDelete
  14. Urocza miejscowość; nic dziwnego, że się w niej zakochałaś :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A teraz powinnam jej strzec, a nie na widoki publiczne wystawiac :)

      Delete
  15. Przewspaniałe miejsce na spacer. Miałaś nawet idealną na niego pogodę :) POzdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Troche wiatru, troche deszczu, calkiem idealnie ;)

      Delete
  16. Ano można się zakochać, takie trochę Włochy, trochę Francja, trochę tego i owego. Takie niby nic, a razem wzięte tworzy miejsce niemal idylliczne, gdzie chciałoby się być, po prostu być.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teraz dopiero patrzac na zdjecia uswiadamiam sobie, ze to racja, troche Francja, troche Wlochy...ale przeciez Majorka ma bardzo bogata historie, wplywy francuskie, rzymskie, arabskie tak, ale ta mieszanka wplywow zdaje sie ze utworzyla 'gatunek endemiczny' nie do pomylenia z innymi wloskimi czy francuskimi, taka Majorka w czystej postaci.

      Delete
  17. Ależ piękne miasteczko! Takie typowo śródziemnomorskie. Oczami wyobraźni widzę siebie siedzącą na krzesełku z książką i kawą :) Ehhhh....byle do wakacji :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zeby rozbudzic wyobraznie, do plazy jest okolo 20 minut drogi piechotka...:) Dobrego weekendu.

      Delete
  18. Zdecydowanie moje klimaty, uwielbiam takie obrazki. I pomyśleć, że niektórzy mówią, że Majorka to tylko molochy i plaża...to pewnie ci all;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Owszem, niektorzy mowia, bo niektorzy byli zbyt leniwi, zeby wylezc z przyhotelowego basenu, ale ja nawet sie ciesze, wieceje miejsca dla mnie :)

      Delete
  19. Już się zakochałem w tym miejscu :-)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. To juz jest nas wiecej:) pozdrawiam serdecznie.

      Delete
  20. Przepięknie tam! Cudownie to uchwyciłaś.Świetny długi korytarz na 6 zdjęciu. Posadzka czarno- biała szachownica to już klasyka, która nigdy się nie znudzi. Również 7 zdjęcie z malowniczym zaułkiem bardzo mnie się podoba. Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tam jest przepieknie i tak bardzo... 'detalicznie' :) Uwielbiam te miejscowosc, zaluje tylko ze dojazd taki 'przepasciowy'. Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  21. Świetne zdjęcia, ja z chęcią przeczytałabym jeszcze więcej. Pozdrawiam,

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeszcze Deia sie pojawi. Nie sposob zmescic tego ogromu piekna w jednym poscie. Pozdrawiam serdecznie.

      Delete
  22. Me encantan estos pueblos monika.Conervan toda su arquitectura y tradiciones a la hora de contruir.
    Preciosas fotos!!
    Buen fin de semana.
    Un beso.

    ReplyDelete
  23. Zjawiskowe miejsce.
    Przychodzę, oglądam, zachwycam się.
    Twoje zdjęcia są przecudne.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Alez mi sie przyjemnie zrobilo. Dziekuje bardzo. Pozdrawiam.

      Delete
  24. Pięknie. Jestem zauroczony! Pozdrawiam! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jakze mnie to cieszy. Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  25. Cudowne miejsce na wakacje, mogłabym takimi uliczkami spacerować całymi dniami, bardzo lubię takie miejsca.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pozostaje mi tylko sie zgodzic. Pozdrawiam.

      Delete
  26. Urocze miejsce. Przypomina mi Valldemossę. Patrząc na zdjęcia żałuję że nie zatrzymałam się też tutaj. Byłam na Mallorce tylko 3 dni i mogę śmiało powiedzieć że były to moje najpiękniejsze 3 dni w podóży!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Valdemossa tez ma swoj niewatpliwy urok. 3 dni to malo, ale wystarczajaco, zeby chciec wiecej. Pozdrawiam serdecznie.

      Delete
  27. Dzięki Tobie i ja zakochałam się w Deíi, po Twoich zdjęciach i opowieści wydaje się dla mnie miejscem wymarzonym. Te budyneczki, zakamarki - nie mogę się napatrzeć! Gdy odwiedzę Majorkę to będzie dla celem obowiązkowym :)

    Pozdrawiam cieplutko

    ReplyDelete
    Replies
    1. To cudowne miejsce i warte odwiedzenia. Pozdrawiam rownie serdecznie.

      Delete
  28. Jak tam jest pieknie <3
    Szukam jakiegoś miejsca na podróż poślubną i może właśnie to wybiorę :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/2016/03/organique.html

    ReplyDelete
    Replies
    1. Takie miejsce jak znalazl. Anja Rubik pewnie cos wie na ten temat :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...