a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Monday, 4 April 2016

Marzec


Wracam po dłuższej marcowej przerwie marcem jeszcze.    



Rzadko Luton pokazuje, bo mieścina w moim odczuciu do pokazywania specjalnie się nie nadaje.

Brak tu malowniczych zaułków, a  te ze dwie ciekawe budowle otoczone są z każdej strony wszechobecnym tu dziadostwem, coś się wali, coś jest w remoncie, coś zamnknęli.



Nie mam pociągu do tego miejsca, nie zachwyca mnie, dlatego też nie biegam z aparatem, a raczej  tylko przemykam chybcikiem,  byle do celu, szczęśliwa kiedy na powrót znajdę się w domu. 


Tak się złożyło niestety, że zamiast odkrywać nowe i nieznane mi jeszcze  miejsca, cały marzec podziwiałam Luton.


Dobrze, że marzec to czas, kiedy wiosna przychodzi, taką przynajmniej żyjemy nadzieją. 


W tym roku przyszła i z tej radości nawet z Luton udało mi się co nieco ładnego wydobyć. 


W centrum miasta zwraca uwagę  stary  prawie 900-letni kościół Św Marii, przerabiany i dorabiany później  przez  całe stulecia.


Zwraca uwagę, pod warunkiem że się go zauważy, bo ukryty jest pomiędzy szklanymi budynkami Uniwerytetu z jednej strony, molochem shopping center z drugiej i płytami zasłaniającymi teren jakiejś nigdy nie kończącej się budowy, a może wyburzania?




Miejscem w Luton, które mi się podoba i o którym już wspominałam jest Stockwood Park.


Park liczy sobie około 100 hektarów, są to ogromne połacie zieleni,  skupisko starych drzew, długie rzędy kwiatów, ale także skupisko atrakcji takich jak pole golfowe, plac zabaw, szkółka jeździecka i różne podobne. 


Ja osobiście bardzo lubię Discovery Center, razem z jego ogrodami i kolekcją powozów. 


Ogrody o tej porze roku może nie prezentują się tak spektakularnie jak latem czy późną wiosną, ale i tak stanowią przyjemną przeciwwagę dla nijakich ulic Luton.

Kolekcja  powozów  Mossmana to największa tego typu kolekcja w Wielkiej Brytanii. 


George Mossman przez prawie całe swoje 85 letnie życie zajmował się zbieraniem i renowacją starych powozów. 

Jego karety, bryczki czy dorożki często były wypożyczane czy to do filmów czy też na uroczystości państwowe,  sama królowa Elżbieta II w dniu swojej koronacji wożona była karocą z kolekcji Mossmana. 


I to tyle o Luton tym razem. Troche wiosny, troche szarości,  taki przeciez jest marzec. 

40 comments:

  1. Napiszę Ci, że miejscami jest nawet przyjemnie. Czasem też tak mam, że przebywam w miejscu, które nie za bardzo mi się podoba. Nazwę Luton kojarzę wyłącznie z lotniskiem, na którym nawet nie byłem. Pozdrawiam ze słonecznej PL gdzie uśredniając dziś było +18 stopni :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Calkiem niedawno, no moze troche dawniej nazwe Luton kojarzylam tez z tylko lotniskiem na ktorym nigdy nie bylam:) U mnie tez calkiem przyjemnie, choc blizej 15 niz 18 stopni. Pozdrawiam serdecznie.

      Delete
  2. Zadbałaś o wiosenne akcenty i wyszło uroczo! Luton jak Luton,ale to pierwsze zdjęcie jest świetne. Taką zieleń i wiosnę lubię! Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gdyby nie wiosenne akcenty, to tych zdjec by nie bylo :) Pozdrawiam serdecznie rowniez.

      Delete
  3. Nie takie złe to Luton :) I masz blisko do Londynu!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Albo kreatywny ze mnie fotograf;) Nie ma to jak wyprowadzic sie z Londynu, zeby miec blisko do Londynu:)

      Delete
  4. I'm glad of his return and of their new publication on the blog.

    Kisses

    ReplyDelete
  5. Tymi wiosennymi akcentami ociepliłaś wizerunek miasta tak bardzo, ze aż chciałoby się tam pojechać:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Znam takich, ktorzy lubia o miasto :)

      Delete
  6. Tak mi się właśnie zdawało, że nawet z najbrzydszego miejsca uda się wyciągnąć coś ładnego. Na Twoich zdjęciach wcale tak źle Luton nie wygląda:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Staralam sie i wiosna mi pomogla:)

      Delete
  7. Park i ogrody są urocze. Podoba mi się też kościół :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kosciol i park tez mi sie podobaja, ale jak na miasto wielkosci Poznania, jesli chodzi o liczbe mieszkancow, to troche jakby malo.

      Delete
  8. Trawestując twierdzenie śp. krytyka Kałużyńskiego - jeśli w danym mieście jest choć jedno miejsce godne fotografii, to warto było! :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Warto bylo, lotnisko na miejscu :)

      Delete
  9. Ja do dziś wyłącznie z lotniskiem kojarzę. Chyba nawet ostatnio na nim "siadałam". Nie sztuką jest dostrzec piękno w miejscach pięknem promieniujących, sztuką jest zobaczyć je tam, gdzie nikt go nie dostrzega. Tym sposobem zabieram aparat na każde moje maszerowanie i wracam nie zrobiwszy jednego zdjęcia, ale ciągle wierzę, że jeszcze dostrzegę coś ładnego w rejonie mojej marszruty.

    ReplyDelete
  10. U mnie problem jest taki, ze my sie z tym miastem nie lubimy:) Ja nawet sie nie staram, zeby cos dostrzec ladnego, jestem na nie po prostu. I sama niejednokrootnie przekonywalam innych do miejsc, ktorych nie lubia i rozumiem role nastawienia, ale jakos Luton jest tym wyjatkowym miejscem, ktorego lubic sie nie da. Nie zapalalam miloscia od pierwszego wejrzenia, a z uplywem czasu zmienilo sie to, ze bardziej swiadomie nie lubie :) Nic to, kolejne miejsce, w jakim przyjdzie mi zyc pewnie pokocham od reki, dla przeciwwagi;)

    ReplyDelete
  11. Faktycznie dziwne zestawienia architektoniczne: szklane, nowoczesne gmachy i zabytki. Mimo to zamglenia w Luton mają wdzięk, przynajmniej na zdjęciach. :-) A park sprawia wrażenie urokliwego. :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zamglenia uwielbiam, sprawiaja, ze nawet brzydki Luton zyskuje:)

      Delete
  12. W Anglii pełno jest takich miasteczek, ale w Luton jak widać można znaleźć coś atrakcyjnego. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cos atrakcyjnego, ale trzeba sie dobrze naszukac :) Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  13. LUTON NIE ZAPADŁO W TWOJE SERCE ALE OGLĄDAJĄC TWOJE ZDJĘCIA PODOBA MI SIĘ TO MIASTO. NO TAK. TO GŁÓWNA ZASŁUGA FOTOGRAFA.
    POZDRAWIAM:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczywiscie, ze to zasluga fotografa;) Pozdrawiam rowniez.

      Delete
  14. Wiosna ożywia każde miejsce. Ten kościół mnie zaciekawił, myślałem, że to jakiś pałac. No, a tym parkiem z kolekcją powozów to już mnie dobiłaś. Pięknie to wszystko pokazałaś.
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kosciol jest bardzo ciekawy, przez prawie 900 lat, wielu przyczynilo sie do jego obecnego wygladu. Pozdrawiam.

      Delete
  15. A ja nazwę Luton kojarzę z moim uczniem, który podczas warsztatów językowych w Anglii zamęczał mnie, żebyśmy koniecznie tam pojechali, bo jego ulubiony youtuber jest stamtąd. Wiele razy podkreślił, że nieumieszczenie Luton w naszym programie zwiedzania było karygodnym niedopatrzeniem :D

    A zdjęcia bardzo mi się podobają.
    Pozdrawiam cieplutko.

    ReplyDelete
  16. te kępki rosnących w trawie żonkili są cudowne ! ocieplają szarość Luton ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. O tak, co roku mnie zadziwia ilosc zonkili na metrze kwadratowym w Anglii:)

      Delete
  17. Mimo wszystko udało Ci się pokazać to miejsce tak, że stało się nawet miłe :)) Pięknie uchwyciłaś wiosnę i tę mgłę na drugim zdjęciu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak sie czlowiek postara, to nawet czasem mu wyjdzie;):)

      Delete
  18. Wiesz co, ja myślę że w większości nawet tych najbrzydszych i najnudniejszych miejsc uda się zobaczyć coś fajnego - wszystko zależy od punktu widzenia. A nauczona doświadczeniem wiem, że zawsze istnieje powód, żeby dać miejscu drugą szansę. I trzecią. I kolejną też...Fajnie, że wróciłaś.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wlasnie o ten punkt widzenia sie rozchodzi u mnie, co nie zmienia faktu, ze miasto jest brzydkie;)

      Delete
  19. Mimo, że narzekasz, to jednak parę ciekawych miejsc nam pokazałaś. Nie zawsze musi być spektakularnie. :)

    ReplyDelete
  20. Zdecydowanie bardziej do gustu przypadło mi słoneczne Luton.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja lubie mgielki, bo zakrywaja co nieco:)

      Delete
  21. Piękny, kolorowy, mimo, że zamglony :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Ps. Choć mam teraz mało czasu, staram sie zaglądać, choć nie zawsze skomentuję - wybacz! :)

    ReplyDelete
  22. Mgła dodaje tej tajemniczości, którą bardzo lubię i mnie strasznie fascynuje. Ale Luton w wersji słonecznej zdecydowane piękniejszy. Pozdrawiam i zapraszam do udziału w zabawie na moim blogu! :)

    ReplyDelete
  23. Me alegra volver a leerte. Un descanso siempre viene bien. Preciosa se presenta la primavera.
    Besos.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...