a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Saturday, 14 May 2016

Grecja, Cypr, a może Wyspy Kanaryjskie?


Uliczki włoskie, białe domki jak w Grecji, a murki z kamienia jak w Chorwacji. Pinie i ten kolor morza....chyba jednak obstawiam Grecję :) napisała Julia.



Zanim przejdę do rozwiązania, powiem że wbrew temu czego oczekiwałam, zagadka okazała się trudna, a to co wydawało mi się ułatwieniem, tylko zmyliło. 






































Poprawną odpowiedź dostałam od... NIKOGO!

Rozwiązaniem jest  MINORKA, po hiszpańsku Menorca i tę hiszpańską nazwę zdecydowanie wolę. 







































Białe domy, turkusowe zatoki i murki wydały mi się kluczem naprowadzającym na właściwe balearskie tory.


Jak pewnie większość z Was wie, mieszkałam kiedyś na Majorce i dość mocno wsiąkłam w życie wyspy, tak różne od tego, jakim widzą je turyści spędzający w kurortach swoje  krótkie urlopy. Od dawien dawna też nosiłam się z zamiarem odwiedzenia jej mniejszej sąsiadki, ale jak to w życiu bywa, będąc tak blisko, nigdy się nie złożyło, aż do teraz.


Stąd moje błędne założenie, że coś co mi kojarzy się dość jednoznacznie, innym też powinno. Kajam się.


Wbrew temu,że na Minorkę wybierałam się od dawna, niewiele o niej wiedziałam w porównaniu już nie tyle z Majorką, co z innymi regionami Hiszpanii.


Kiedy tam leciałam moja cała wiedza o Minorce była dość skromna, ograniczała się do sera Mahón, który zdarzało mi się kupować; butów abarca menorquína, w których chodzę od wielu lat, wymieniając tylko co jakiś czas, zużytą parę na nową; ginu lub laczej ginebry Xoriguer. 


Wiedziałam też, że na Minorce wieje. Słuchając mieszkańców Majorki skłaniałam się nawet do myśli że wieje co najmniej tak jak na Islandii.


Znałam też buty Jaime Mascaró, no i ze słyszenia i obrazków, bajeczne wręcz, mieniące się turkusem, zatoczki, a cała reszta, jak zakładałam, jest taka sama jak na Majorce.


Otóż nie jest.



Zaskoczyło mnie jaka Minorka jest mała. Mała powierzchniowo i mała ludnościowo, bo aż ciężko sobie wyobrazić, że na całej wyspie mieszka tylu mieszkańców, co w jednym średnio dużym mieście,takim wielkości Słupska na przykład, a jeden koniec wyspy od drugiego dzieli tylko 45 km.


Zaskoczyła mnie wielkość stolicy wyspy Mahón lub Maó w minorkijskim, bo ta swoim rozmiarem przypominała małe francuskie lub włoskie właśnie miasteczko, co nie przeszkadzało mi wcale, gubić się w labiryncie uliczek przez całe trzy z czterech dni pobytu.


Minorka, mimo początku maja i niesprecyzowanej pogody, wita mnie całkiem ciepłym wieczorem, takim w sam raz na wieczorne spacery po mieście.


Najpierw w poszukiwaniu hotelu, a później już dla czystej przyjemnocśi włóczę się do późnych godzin nocnych po wyludnionym mieście.



Ogromną przyjemność sprawia mi stąpanie po wyszlifowanych, błyszczących, płaskich kamieniach, które bardziej zasługują na miano posadzki w zamku jakiegoś wielmoży niż ulicznego bruku.


Opędzić się nie mogę, ale i  nie chce, od intensywnego zapachu kwitnących melii, po naszemu miodli, który to zapach, podobnie jak jaśmin i sosnę dodałabym obowiązkowo do perfum o nazwie Minorka, gdybym była nosem.


Na jednym z pustych placów, odnajduję otwarty bar, zamawiam piwo i kanapkę z serem Mahón, oczywiście. -Z pomidorem? - Tak, jasne, i dostaje pomidora pokrojenego w plasteki, a nie roztartego na chlebie, tak jak się spodziewałam.


Dni spędzam na niespiesznym poznawaniu wyspu, nie muszę zobaczyć wszystkiego, i wcale nie mam takiego zamiaru. Oglądam białe miasteczka, zdecydowanie bardziej kojarzące się z Andaluzją, niż na przykład z Majorką, choć po dokładniejszych oględzinach widzę, że jednak jestem na Balearach.






































Jest ciepło i wieje lekki wiaterek, taki który porusza tylko listkami i tymi najdrobniejszymi gałązkami, ale chłodny.



Jak na tak małą ilość mieszkańców i stosunkowo nielicznych turystów, obserwuję całkiem dużo samochodów.


Między miasteczkami przyglądam się murkom dzielącym skrawki ziemi, podobnym do tych z Majorki, ale jakby w chłodniejszej szarawej tonacji.


Sosny, krzewinki, fioletowe kwitnące osty i czerwone polne kwiatuszki zupełnie mi nieznane, oliwki, powoje, dookoła jak ogiem sięgnąć rozciąga się zieleń.


Z zieleniom pięknie kontrastuje intensywny błękit nieba, i turkus we wszystkich odcieniach, jakim mieni się tutejsze morze.


Czego więcej trzeba?


54 comments:

  1. No to już wiemy, gdzie tak ładnie :) Piękna niezadeptana przyroda :)

    ReplyDelete
  2. Fantastyczne miejsce :) dokładnie takiego szukałam ! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zeby sie osiedlic, czy na wakacje?

      Delete
  3. Przepiękna ta Minorka! <3 Chciałam napisać, że szkoda, że tak mało osób wybiera ją jako kierunek wakacyjny, ale w sumie to dobrze. Straciłaby swój urok zalana turystami.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Minorka jest rezerwatem biosfery i nie moze na niej przebywac wiecej niz okreslona liczna ludzi, takze miejmy nadzieje, ze swoj urok zachowa na dlugo :)

      Delete
  4. Naprawdę tam ładnie. Menorca z pewnością jest tą wyspą, którą chciałbym zdecydowanie odwiedzić. No cóż, jednak zagadka nie okazała się zbyt prosta :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No, nie sadzilam, ze bedzie az tak trudna:)

      Delete
  5. Baśniowe miejsce o cudownych zestawieniach zieleni, bieli i morskiego błękitu. Uliczki i domy wyglądają wręcz zjawiskowo. Piękne zdjęcia. :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje za zdjecia, reszta broni sie sama :)

      Delete
  6. Cudownie tam po prostu. Mogłabym tam zamieszkać.

    ReplyDelete
  7. Pierwsze zdjęcie jest fenomenalne. W ogóle to niezwykłe miejsce!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje. Te brame mam chyba w kazdym mozliwym ujeciu.

      Delete
  8. Wspaniałe miejsce na wypoczynek oraz zebranie własnych myśli.
    Chyba każdy z nas lubi piękne otoczenie i wrażenie, że życie płynie gdzieś obok. Ja stawiałam oczywiście na Grecję, którą zamierzam odwiedzić w tym roku.
    Cudownie uchwyciłaś klimat Minorki-Menorki:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zycze milego i pelnego wrazen pobyty w Grecji. Biale domki, blekity, tak, jak najbardziej kojarza sie z Grecja. Dziekuje.

      Delete
  9. Piszesz, że niewiele wiedziałaś o wyspie, to cóż ja mam napisać, bo o wyspie poza nazwą i umiejscowieniem tudzież przynależnością państwową nie mogłabym nic więcej powiedzieć. Ślicznie tam i wcale się nie dziwię, że tak dobrze się tam czułaś. O zbawiennym wpływie podróży na psychikę mogłam przekonać się w zeszłym tygodniu, kiedy udało mi się wyrwać z szarej codzienności na krótki służbowy wypad, podczas którego miałam całe popołudnia do swojej dyspozycji; spacery, teatry, knajpki, spotkania ... cudnie było. I chyba po raz pierwszy w życiu służbowy wyjazd okazał się tak relaksujący i ożywczy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niewiele, jak na mieszkanca sasiedniej wyspy ;) Startowalam z innej pozycji. Pieknie tam. Taki sluzbowy wypad potrafi niezle potrzasnac czlowiekiem - pozytywnie bardzo. Z rozrzewnieniem wspominam moj tygodniowy pobyt w Caen i te wyklady, zwiedzania zabytkow, wycieczki po miescie, ciekawe rozmowy... Rozumiem, jak sie czujesz i zycze, zeby takie samopoczucie mialo Cie jak najdluzej w swojej mocy :)

      Delete
    2. Dla utrwalenia błogiego nastroju jadę raz jeszcze na parę dni :)

      Delete
  10. Bardzo ładna jest Minorka.
    Najbardziej podoba mi się kolor turkusowego morza :) Idealne miejsce na wakacje :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na takie idealne wlasnie mi wygladalo :) Fakt, ze poczatek maja i tlumow nie bylo, ale bez obaw w lipcu dopisza :)

      Delete
  11. Cudowne zdjęcia, czemu wrzesień tak daleko?

    ReplyDelete
  12. Moja koleżanka miała kiedyś chłopaka, którego rodzice mieli dom na Menorce. Niestety nasze plany wyjazdu tam skończyły się wraz z końcem miłości między nimi :). Planując Menorkę miałam tylko ciche marzenie, żeby było całkiem inaczej niż na innych hiszpańskich wyspach - spokojniej i ciszej. Sądząc po Twoich zdjęciach chyba bym się nie zawiodła...

    ReplyDelete
  13. A bylo tak blisko... Menorca jest chroniona, maja tam tez i resorty, ale stosunkowo 'dobrze uryte' i jest ich zdecydowanie mniej niz na przyklad na Majorce, chociaz Majorka jest duzo wieksza, to pewnie latem sie wystko wyrownuje ;) Menorca turystyczna jets raczej dla 'starych', co to wola po szlaku pochodzic, ptaszkow posluchac, a nie na przyklad codziennie pic sangrie wiadrami, koniecznie przd hotelem, zeby sie nie zmeczyc, ale to tez plus :)

    ReplyDelete
  14. nie powiem, że zdjęcia zrekompensowały mi fakt, że muszę siedzieć w pracy, jednak nakarmiłam się na jakiś czas pięknymi widokami :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
  15. wolałabym zgadnąć, a teraz się okazuje że wiele jeszcze do zobaczenia ;)
    wiele razy przekonałaś mnie już do Balearów i tym razem również czuję się zaczarowana ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo mnie cieszy, ze Cie przekonalam, bardzo. A co do zgadywanek' to moze kolejnym razem sie uda:)

      Delete
  16. No to zaskoczenie ;) I zagadka, trudniejsza niż założono ;)
    Ale przynajmniej fajnie, że poznaliśmy dzięki Tobie Minorkę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez sie ciesze, ze moglam ja pokazac :)

      Delete
  17. Marzy mi się tyle słońca, i błękit ten własnie. Dziś gdy pada, szczególnie.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja czasem lubie, kiedy pada, byle zimno nie bylo :) Pozdrawam serdecznie.

      Delete
  18. No że też mojej ukochanej Hiszpanii nie wymieniłam!!!
    Już teraz wiem, że muszę na Minorkę polecieć :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moze dlatego, ze Baleary to tak malo hiszpanskie bywaja czasami ;)

      Delete
  19. Zdjęcia jak z bajki, patrząc na nie można się rozmarzyć .. Minorka bardzo mi się spodobała, kolejna wyspa na którą muszę kiedyś pojechać. Tylko czy starczy mi życia i pieniędzy na te wszystkie zakątki, które bym chciała odwiedzić? ;)

    ReplyDelete
  20. Miejsce bajkowe, też o nim myśleliśmy, ale w końcu stanęło na innym. A jednak nie poznałam, że to Minorka;)
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  21. Wyspa moich marzeń, może się tam końcu wybiorę, piękne i klimatyczne zdjęcia. Mnie ostatnio zauroczyła Kreta.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez dlugo o Minorce marzylam, chociaz marzenie to akurat za duze slowo, bo byla w zasiegu reki, a teraz mysle, ze powinnam wybrac sie tam jeszcze kilka razy :)

      Delete
  22. Wspaniałe miejsce. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się w podobnym klimacie zrelaksować. Pozdrawiam

    ReplyDelete
  23. Fantastyczne miejsce, z radością powędrowałam z Tobą.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mile towarzystwo nie zaszkodzilo by mi wcale :)

      Delete
  24. Oglądając Twoje zdjęcia byłam pewna, że to Grecja.
    I chociaż byłam na Majorce nie rozpoznałam jej. Zachwycające miejsce.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo Minorca i Majorka sa dosc rozne, mimo wielu zbieznosci :)

      Delete
  25. Ja byłam na Cyprze, od razu zauważyłam że to nie Cypr. :) Bardzo bym chciala zwiedzić Majorkę.

    www.wkrotkichzdaniach.pl - nowy wpis!

    ReplyDelete
  26. Marzenie dosłownie tam być:)
    uściski

    ReplyDelete
  27. Minorca to piękny wybór!
    KOcham życie na wyspach.

    ReplyDelete
  28. Piękne zdjęcia i bardzo ciekawy post. Chętnie odwiedziłabym Minorkę :)

    ReplyDelete
  29. Przepiękne widoki! Mi bardzo kojarzą się z Grecją, dlatego też byłam zaskoczona, że to Minorka - oj koniecznie miejsce do odwiedzenia :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...