a journey trough countries, places, flavours, and more

Strony

Thursday, 26 May 2016

Wiosna na Majorce


Majorka  budzi emocje. Z jednej strony wabi i kusi ciepłym morzem, białym piaskiem, piękną pogodą, a z drugiej odstrasza tłumem turystów, molochami hotelowymi i zorganizowanym masowym wypoczynkiem. 



Jechać czy nie jechać? Jak jest wiosną na Majorce? 


Trochę przekornie,  bo akurat wpadł mi w ręce  mały zbiorek zdjęć, na których wiosna na Majorce prezentuje się w pełnej krasie, na polach, w sadach, na stokach i nad  morzem... nie, nie nad morzem, morze  zostawiłam sobie na inną okazję.


Będzie rolniczo, wiejsko, mało, a raczej wcale tłumnie. Pokażę mniej znane oblicze wyspy, gdzie zycie wyznaczaja nie turnusy przyjezdnych a wschód i zachósłońca.


Gdzie codziennosc zaczyna sie od rebentat d’amazonas, czyli kawy z rumem, dla rozgrzewki, bo wiosenne poranki potrafią być chłodne,  i dla kurażu, bo dzień długi i pełen roboty czeka.


Dziesięciogodzinny dzień pracy to tutaj norma. Kiedy na jednym polu się sadzi i sieje, na innym zbiera plony, raz zasadzone lub zasiane, trzeba wyplewić, sprawdzić czy któraś z rurek doprowadzających wodę na pole nie przecieka, przyciąć kwiaty trzeba, posortować owoce, podwiązać krzaki, zaorać, zwieźć. 



Roboty jest co niemiara, jednak kiedy słońce wysoko, czas na  chwilę wytchnienia, zwanego tutaj migdiada, a wszechobecnie jako sjesta. 


Obiad, może chwila drzemki, rebantat d’herbes, czyli kawa z likierem ziołowym, na dobre trawienie i znowu czas w pole. Praca trwa do wieczora.  



Kiedy przychodzi wieczór i słońce zachodzi można w końcu i na zakupy się udać i cos do jedzenia przygotować, otworzyć  zamykane na dzien okiennice, posiedzieć w chłodnych murach lub  wyjść na taras na dachu, albo wewnętrzne patio, pooddychać, może  jeszcze udać się na chwilę do baru  na kieliszek lub dwa wina na dobry sen,a w drodze z baru do domu pozdrowić krótkim adéusąsiadkę, która właśnie wyjrzała przez okno.


Ot, szara codzienność.



Na Majorce wystepuje wspaniały  mie tylko dla turystów, klimat  śródziemnomorski, charakteryzujący się długimi suchymi latami oraz łagodnymi zimami. 


Otaczające wyspę morze i zasłaniające od wiatrów wysokie góry, sprawiają że na wyspie panuje swoisty  mikroklimat,  sprzyjający uprawom owoców, jak na przykład bardzo cenionych tutejszych słodkich pomarańczy, drzew oliwnych,   rosnącym na górskich tarasach, winorośli, pomidorów, choćby typowych dla Majorki pomidorów de ramallet; zboż, rzepaku, arbuzów, melonów, fasoli, papryki i migdałów,  żeby wymienić tylko część. 


Mimo mechanizacji rolnictwa wiele prac wykonuje się do tej pory ręcznie, z wielu względów. 


Na przykład takie drzewa oliwne rosną na zboczach górskich na wąskich tarasach, gdzie żaden traktor nie wjedzie, Pomidory ramillete wymagają delikatności,  szczególnie przy szyciu ich w wiązki, które potem się  wiesza aby dojrzały, jeden nadkłuty pomidor i cała wiązka zgnije. 




To tyle na dziś, bo odnoszę wrażenie, że polami się nakręciałm i gotowa jestem referat o rolnictwie na wyspach napisać. Mam nadzieję, że taka twarz Majorki też Wam się spodoba, a może właśnie taka twarz przekona co niektórych  do odkrycia tej wyspy tylko dla siebie?




49 comments:

  1. Byłam na Majorce w środku lata, ale chętnie poznałaby ją od tej codziennej strony. Fajny post i zdjęcia. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Warto poznac, ale to pewnie tak samo jak i wszedzie.

      Delete
  2. Pola są piękne, zawsze mnie fascynuje to, jak człowiek potrafi podporządkować sobie przyrodę nie tracąc z nią kontaktu. Fascynujące miejsce ta Majorka :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pola ladnie wygladaja, ale ktos musi o nie tez i dbac, a watpie czy urlopy sie naleza.

      Delete
  3. Takie zwykłe, dla postronnych spokojne, a może nawet nudnawe życie w symbiozie z naturą często mi się marzy, ale czy bym mu powołała nie wiem, choć z pomocą kilku kaw z likierem i wieczornej dawki wina pewnie byłoby łatwiej. A tak serio mówiąc, to jak zwierz miastowy pewnie miałaby z tym problem, ale krótkie wakacje w tak wielkim otoczeniu byłyby wielce pożądane. Ciekawie jest zobaczyć inną twarz wyspy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kawa z likierem i tak codziennie przez 10, 20, 40, 60 lat... brr. Zawsze mnie przerazala perspektywa robienia jednego i tego samego przez cale swoje zycie, i pewnie ani kawa, ani wino by tu nie pomoglo.

      Delete
  4. Pięknie opisałaś tę codzienność Majorki. Nie lubię tłumów, ale wyspę bym odwiedziła. Zdjęcia, jak najbardziej oddają klimat tego miejsca:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak widac, tlumow mozna uniknac :)

      Delete
  5. Wspaniałe zdjęcia. To miejsce wydaje mi się idealne na spędzenie wiosennych dni:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziekuje i cieszy mnie, ze miejsce wydalo Ci sie idealne.

      Delete
  6. Fajne ujęcia, no i szersze spojrzenie na świat jak moje (duuuużo szersze), więc warto zaglądać :).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moze po prostu z innej perspektywy?

      Delete
  7. Piękne zdjęcia! :) Miłego weekendu!:))

    xxBasia

    ReplyDelete
  8. Nie taka szara ta codzienność na Majorce :)

    ReplyDelete
  9. Pooglądałam Twoje zdjęcia. To co pokazałaś zaskoczyło mnie. Przede wszystkim, piękne widoki. Zaczęłam się też zastanawiać nad "powstaniem" Majorki. Wniosek mam tylko jeden! Im więcej się zwiedza, tym więcej chce się zobaczyć. To choroba zakaźna i nieuleczalna;)))
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ciesze sie, ze moglam czyms zaskoczyc :)

      Delete
  10. I was on the island of Mallorca some years ago of vacation in the town of Can Pastilla.

    From there I visited the cities of Mallorca, Valldemossa, Sóller and the caves of Hams and Drach.

    Kisses

    ReplyDelete
  11. Majorka wiosenna pora jest przepiękna.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  12. Ładna relacja, takiej Majorki jeszcze nie oglądałem. Wiosna wszędzie wygląda pięknie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wosna rzeczywiscie dodaje wszystkiemu koloru.

      Delete
  13. Pewnie, że taki obraz Majorki mi się też podoba. Wygląda inaczej, interesująco :)

    ReplyDelete
  14. Taką Majorkę chętnie bym poznała. Spokojna, pełna życia, kolorów i słońca, i ciszy, co najważniejsze.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, jak kiedys pisalam http://itersensus.blogspot.co.uk/2014/04/majorka-to-porazka.html, wystarczy zrezygnowac z przewodnikowych szlakow, ze nie zobaczy sie wszystkich 'must see', to moze nawet i lepiej :)

      Delete
  15. Piękne zdjęcia- szczególnie to z cytrynami na drzewie i kwiatów na tle kamiennego murku. Ciekawie opisałaś codzienność na Majorce. Myślę,ze klimat śródziemnomorski jest bardzo korzystny- długie suche lata i łagodne zimy. U nas kiedy parno i duszno ludzie ciężko to znoszą. Rytm i powtarzalność w pracy na roli,a także w nawykach może kojarzyć się niektórym z nudą, jednak moim zdaniem wnosi spokój i harmonię w życie. Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wnosi harmonie - ladnie napisane. Szkoda, ze ja mam taki charakter, ze ciagle chce zobaczyc co jest za zakretem :)

      Delete
  16. Za takie cytrusy na drzewach to bym zabiła:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. I pomyslec, ze swego czasu mialam problem, co robic z ogromna iloscia pomaranczy i cytryn wysypujacych sie prawie, ze z kazdego kata :)

      Delete
  17. Też nie miałam nigdy okazji zobaczenie Majorki na wiosnę, jakie temperatury panują tam w tej porze roku?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jest cieplo, okolo 20 stopni z odczuwalnym cieplem, juz pod koniec kwietnia turysci sie kapia, temperatura wody jest wtedy porownywalna do temperatury wody w Baltyku latem:)

      Delete
  18. Fajny post i zdjęcia. Hmmm... Może Majorka, to fajny pomysł na podróż poza sezonem...

    ReplyDelete
    Replies
    1. fajny, nie tylko poza sezonem :) Dziekuje bardzo.

      Delete
  19. Majorka, pomysł całkiem fajny mi w głowie się otwiera ;))

    ReplyDelete
  20. Piękne miejsce. Podoba mi się rolnicze oblicze Majorki :)

    ReplyDelete
  21. Ależ gorące ujęcia. Fajne miejsce. Pozdr.

    ReplyDelete
  22. Ja też odpuściłam sobie morze na wiosnę, a postawiłam na majorkańskie góry. Coś pięknego. Te serpentyny, przepaście... a i wiekowe drzewa oliwne utkwiły mi w pamięci. Bardzo klimatyczne zdjęcia u Ciebie i podoba mi się przedstawienie sztampowego miejsca w niesztampowy sposób. Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Akurat te serpentyny i przepascie to ja bym mogla wymazac zupelnie, chociaz jak czlowiekowi ze strachu juz wszystko jedno, to i popatrzy w przepascie, a tam widoki iscie nieziemskie.

      Delete
  23. Gdyby nie egzotyczne rośliny i owoce pomyślałabym, że ta wiosna jest nasza, Polska:)

    ReplyDelete
  24. Piękne zdjęcia, aż chce się jechać!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Warto sie przekonac na wlasne oczy.

      Delete
  25. Piękne widoki, jaka soczysta zieleń. W pełni sezonie, latem w kurortach nie ma takich widoków.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...